Zielińska wspomina sesję w "Playboyu": "Nie będę się z tego tłumaczyć. Mojemu mężowi bardzo się podobała"
"Najłatwiej się rozebrać, ale wystąpić, żeby ktoś mógł sobie coś dopowiedzieć czemu nie".
"Najłatwiej się rozebrać, ale wystąpić, żeby ktoś mógł sobie coś dopowiedzieć czemu nie".