Afera z Kelly Clarkson w sklepie dla dzieci. Poczuła się jak w "Pretty Woman", a właściciele ujawniają: "Chciała kupić automat WMUROWANY W ŚCIANĘ"

Kelly Clarkson, która po osobistych tragediach wycofała się z show-biznesu, właśnie zafundowała fanom powrót na czołówki portali plotkarskich. Piosenkarka publicznie wytoczyła ciężkie działa przeciwko nowojorskiemu butikowi z zabawkami, twierdząc, że obsługa potraktowała ją jak biedaczkę niegodną luksusowych zakupów. Druga strona sporu nie zamierzała jednak milczeć i ujawniła absurdalne kulisy wizyty diwy.

Kelly ClarksonKelly Clarkson
Źródło zdjęć: © Getty Images, X
Kokosimo

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Wydawało się, że w życiu Kelly Clarkson wreszcie nastał upragniony spokój. Po tragicznej śmierci byłego męża wokalistka podjęła radykalne decyzje: pożegnała się ze swoim hitowym talk show i postanowiła skupić się wyłącznie na wychowaniu dzieci, trzymając się na bezpieczny dystans od jakichkolwiek skandali. Status oazy spokoju nie trwał jednak zbyt długo. Wystarczyła jedna niefortunna wyprawa na zakupy na nowojorskim Brooklynie, by piosenkarka ponownie znalazła się w samym centrum medialnej afery z urażoną dumą milionerki w tle.

Wizyta Kelly Clarkson w Art of Play. Piosenkarka poczuła się upokorzona

Zaczęło się od emocjonalnej relacji piosenkarki, która w mediach społecznościowych zrównała z ziemią prestiżowy brooklyński butik Art of Play, miejsce uwielbiane przez koneserów planszówek, magii, unikatowych kart i nietuzinkowych zabawek. 44-latka nie kryła wściekłości, żaląc się fanom, że specjalnie fatygowała się przez całe zakorkowane miasto, by nabyć upatrzone perełki, a na miejscu spotkało ją "jawne lekceważenie". Zdaniem Clarkson sprzedawca potraktował ją tak, jakby nie było jej stać na asortyment i bezczelnie zaproponował... tańszy zamiennik. Urażona do żywego wokalistka natychmiast obróciła się na pięcie, rzucając na odchodne, że obsługa właśnie zaprzepaściła szansę na gigantyczny utarg.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Kaeyra ukrywała związek z Krzysztofem Zalewskim. Wszystko wydało się po zdjęciach paparazzi: "Chcę o tym zapomnieć" (WIDEO)

Piosenkarka jak Julia Roberts w "Pretty Woman"

Na tym jednak gwiazdorska krucjata się nie skończyła. Kelly postanowiła wbić butikowi jeszcze bardziej bolesną szpilę, serwując swoim obserwatorom kąśliwą recenzję z popkulturowym smaczkiem.

Jeśli lubicie być traktowani jak postać Julii Roberts w 'Pretty Woman’, zdecydowanie warto sprawdzić – grzmiała w sieci rozjuszona autorka hitu "Since U Been Gone", nawiązując do kultowej sceny, w której filmowe ekspedientki odprawiły z kwitkiem bohaterkę graną przez Roberts. Jak można się domyślić, w amerykańskim internecie natychmiast zawrzało, a wierna armia fanów piosenkarki ruszyła do zmasowanego ataku na profile brooklyńskiego sklepu.

Sklep Art of Play odpowiada Kelly Clarkson. Kuriozalne kulisy awantury

Właściciele Art of Play początkowo próbowali przeczekać nawałnicę, publikując w swoich mediach społecznościowych jedynie pochlebne opinie stałych bywalców. Gdy jednak fala hejtu zaczęła wymykać się spod kontroli, postanowili wyłożyć kawę na ławę i przedstawić własną, zgoła odmienną wersję wydarzeń. Z ich oświadczenia wyłania się obraz sytuacji, który rzuca na całe zajście zupełnie nowe światło. Okazało się bowiem, że piosenkarka uparła się na zakup przedmiotu, który w ogóle... nie był na sprzedaż. Chodziło o zabytkowy automat wykorzystywany przez iluzjonistów podczas pokazów magii dla dzieci, za który Kelly zaoferowała 15 tysięcy dolarów. Co najzabawniejsze, maszyna była na stałe zamontowana w ścianie lokalu, więc sprzedawca zwyczajnie nie mógł jej zapakować do torby, choćby gwiazda rzuciła na ladę walizkę dolarów.

W oficjalnym komunikacie przedstawiciele nowojorskiego lokalu nie kryli głębokiego szoku wywołanego skalą nagonki, z jaką musieli się zmierzyć po instagramowym wybuchu wokalistki.

Wyobraźcie sobie nasze zaskoczenie, kiedy nasz mały lokalny biznes nagle został zaatakowany przez 8 milionów ludzi, którzy nigdy nie odwiedzili naszego sklepu – napisali z przekąsem właściciele, zaznaczając przy tym z klasą, że u nich każdy gość jest mile widziany, nawet jeśli opuści progi bez żadnych zakupów. Ta rozmowa nie potoczyła się tak, jak chciała, i poczuła się zlekceważona. Nikt w sklepie nie uznałby, że wydarzyło się coś negatywnego, gdyby nie jej słowa przy wyjściu.

Współczujecie Kelly?

Kelly Clarkson
Kelly Clarkson © X
Kelly Clarkson
Kelly Clarkson © Getty Images | 2022 Penske Media, Frederick M. Brown, Jeff Kravitz
Kelly Clarkson
Kelly Clarkson © Getty Images | 2022 Penske Media, Frederick M. Brown, Jeff Kravitz
Kelly Clarkson
Kelly Clarkson © Getty Images | 2022 Penske Media, Frederick M. Brown, Jeff Kravitz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą