Agnieszka Kaczorowska w końcu poznała MAMĘ Marcina Rogacewicza: "Miałam dużo stresu"
Marcin Rogacewicz wystąpi ze swoją mamą w odcinku rodzinnym "Tańca z Gwiazdami". Agnieszka Kaczorowska dopiero teraz miała okazję poznać kobietę. "Jest bardzo sympatycznie" - opowiadała tancerka.
Agnieszka Kaczorowska poznała już mamę Marcina Rogacewicza
W najbliższą niedzielę widzowie "Tańca z Gwiazdami" zobaczą odcinek rodzinny. Uczestnicy zaproszą na parkiet bliskie im osoby, które obecnie trenują pod okiem partnerujących im tancerzy. Wiadomo już, że Maja Bohosiewicz weźmie do studia swoją córkę. Influencerka zresztą mocno stresowała się wizją opuszczenia programu przed odcinkiem rodzinnym.
Przypomnijmy, że niedawno tancerka wyznała przed kamerą Pudelka, że spotkanie z mamą Rogacewicza trochę ją stresuje. Teraz wiadomo, że Agnieszka ma już za sobą tę hucznie zapowiadaną w mediach chwilę. W rozmowie z portalem Jastrząb Post wyznała, że pierwsze spotkanie było bardzo sympatyczne. Kobiety przełamały też pierwsze lody.
Dopiero się poznajemy. To nie jest tak, że możesz poprzez jedno uściśnięcie dłoni powiedzieć coś drugiej osobie, ale jest bardzo sympatycznie, otwarcie i mam nadzieję, że będzie fajnie - powiedziała.
Agnieszka Kaczorowska poznała też babcię Marcina Rogacewicza
Kaczorowska i Rogacewicz udzielili też wywiadu "Vivie!". Tancerka powiedziała, że poznała mamę Marcina w obecności kamer.
Nasze poznanie z mamą Marcina nastąpiło podczas tego filmiku. (…) Miałam dużo stresu, bo to był taki moment dla mnie, dla Agi po prostu, bo nie byłam tam tylko zawodowo - ujawniła celebrytka.
Rogacewicz przyznał, że jego mama od początku była pozytywnie nastawiona do Agi. Co więcej, na planie pojawiła się także babcia aktora. Kaczorowska również nawiązała z nią świetny kontakt.
Był taki moment parę tygodni temu, jak powiedziała, że jesteś zawsze taka pozytywna i uśmiechnięta, że masz taki ten ogień i miły głos, jak mówisz. Także bardzo się cieszyła, że się poznacie, ale dla mnie to ważniejsze było to, że nagle patrzę, jak tę herbatę trzy pokolenia tam piją - moja babcia, moja mama i ty. Tak mówię: "Ok, czyli wszystko jest na miejscu" - dodał Marcin w rozmowie z "Vivą!".