Anna Mucha poruszyła temat macierzyństwa. "Dziecko to nie jest JEDYNY SENS naszego życia"

Anna Mucha ostatnio zwróciła na siebie uwagę, publikując w mediach społecznościowych zdjęcie testu ciążowego. Teraz aktorka ponownie odniosła się do wątku macierzyństwa, tym razem dzieląc się z obserwatorami fragmentem serialu "M jak miłość". Jak przyznała, jedna ze scen miała dla niej szczególne znaczenie, a wypowiedziane przez jej bohaterkę słowa płynęły prosto z serca.

Anna MuchaAnna Mucha
Źródło zdjęć: © Instagram
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Anna Mucha doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę internautów. Aktorka chętnie dzieli się w mediach społecznościowych zarówno kulisami życia prywatnego, jak i zawodowego, niekiedy pozostawiając obserwatorom spore pole do domysłów. Nie inaczej było we wtorek, gdy opublikowała zdjęcie, na którym pozowała z testem ciążowym z dwiema kreskami. Fotografię opatrzyła tajemniczym podpisem: "Zawsze trzeba mieć nadzieję. Coming soon...".

Wszystko wskazywało jednak na to, że aktorka nie ogłasza powiększenia rodziny, a jedynie zapowiada kolejne zawirowania w życiu granej przez siebie Magdy Budzyńskiej w "M jak miłość".


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Anegdota Anny Muchy z sądowego korytarza. Dostawała groźby i PRZEBITO JEJ OPONY, bo miała wystąpić z Jerzym Urbanem w "Jak oni śpiewają" (WIDEO)

Poruszająca scena z udziałem Muchy. Ważne przesłanie dla kobiet

Teraz Mucha ponownie poruszyła temat macierzyństwa, publikując fragment jednej ze scen serialu TVP 2. Chodzi o moment, w którym grana przez Melanię Grzesiewicz Anita, od dłuższego czasu bezskutecznie starająca się o dziecko, po raz kolejny otrzymuje negatywny wynik testu ciążowego. Załamaną kobietę w służbowej toalecie znajduje Magda. Bohaterka próbuje pocieszyć przyjaciółkę, przekonując ją, że brak dzieci w żaden sposób nie umniejsza wartości kobiety, a macierzyństwo nie musi być jedynym sensem życia. Jak się okazuje, scena miała dla aktorki szczególne znaczenie.

To była dla mnie niezwykle ważna scena… żeby padły te słowa, żeby głośno powiedzieć, że to, że nie masz dzieci, nie znaczy, że jesteś MNIEJ mądrą, wartościową, ważną kobietą. I że dziecko to nie jest jedyny sens naszego życia…

- napisała.

Aktorka przyznała, że bardzo zależało jej na tym, by takie przesłanie dotarło do widzek serialu. Podkreśliła przy tym, że choć przemawiała jako fikcyjna bohaterka, w pełni utożsamia się z wypowiedzianymi słowami.

Chciałam, żebyście to wiedziały, żebyście to usłyszały, nawet jeśli mówię to słowami fikcyjnej bohaterki. A jednak tak Wam bliskiej… To były słowa płynące z mojego serca

- wyznała.

Na zakończenie Mucha podziękowała scenarzystce i producentce Alinie Puchale za zaufanie oraz reżyserce Kindze Lewińskiej za wsparcie podczas realizacji sceny.

Przypomnijmy, że prywatnie Anna Mucha jest mamą dwojga dzieci, Stefanii i Teodora, których ojcem jest jej były partner Marcel Sora.

Pink Party Pudelka już niebawem! © WP
Anna Mucha
Anna Mucha © Instagram
Anna Mucha
Anna Mucha © Instagram
Anna Mucha
Anna Mucha © Instagram
Anna Mucha
Anna Mucha © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą