Sobota 14.07.2018 14:30

Monika Mrozowska zachęca do samoakceptacji: "Kocham moje nogi! Moje ręce! Moją pupę!"

Monika Mrozowska

Monika Mrozowska zachęca do samoakceptacji: "Kocham moje nogi! Moje ręce! Moją pupę!"

Kult "idealnego" ciała, potęgowany przez media społecznościowe, przybrał ostatnio naprawdę niebezpieczne rozmiary. Niektóre blogerki i influencerki zapominają, że obserwujące je młode osoby czerpią z nich inspiracje i na potęgę wzorują się na nich, próbując doścignąć nieosiągalny wygląd stworzony aplikacjami upiększającymi.

Zbulwesrowana takim stanem rzeczy jest Monika Mrozowska. Aktorka zamieściła obszerny wpis na Instagramie pod swoim zdjęciem w bikini:

Zrób mi zdjęcie z dołu, żeby moje krótkie nogi wydawały się dłuższe”, albo „Zrób od pasa w górę, żeby nie było widać mojej wielkiej pupy” , albo „ o nie, nie, nie! zrób mi zdjęcie tyłem, to nie będzie widać moich małych, obwisłych piersi”, albo „ tylko broń Boże nie rób mi zdjęcia tyłem, bo będzie widać mój obwisły tyłek. I cellulit!” , „ Matko, jakie mam spasione ręce, o nie, skasuj to zdjęcie!” ... Można tak mnożyć w nieskończoność. Znacie to? - napisała Monika.

Jasne, że znacie. Bo nie ma bardziej bezwzględnego krytyka od nas samych. Większość z nas, pięknych, mądrych, atrakcyjnych kobiet w swoim odbiciu w lustrze, zawsze znajdzie coś, do czego można się przyczepić. Odwiedza mnie tu tyle dziewczyn. Tyle seksownych kobiet. Patrzę na nie, jak biegają na bosaka po trawie, jak budzą się rano i w piżamie, bez makijażu piją kawę na moim tarasie. Widzę ich piękne, śmiejące się oczy, ich piegi lub delikatne zmarszczki... I jeszcze nigdy, o żadnej z nich nie pomyślałam, że coś jest z nią nie tak... a przecież sobie też często mam sporo do zarzucenia. Na moim brzuchu widać ślady 3 ciąży. Tuż pod linią bikini, blizna, pamiątka po trzech cesarskich cięciach, bo dzieci nie chciały się urodzić naturalnie... Tuż przy pępku kolejna, to ślad po usuwaniu wyrostka...w 6 miesiącu ciąży, z Józkiem. Też czasami zatruwa mi życie ten cholerny głos, któremu wiecznie coś się nie podoba. Dlatego, robiąc mu na złość, powiem Wam dziś tylko, że kocham moje nogi! , moje ręce!, moją pupę! , mój brzuch! ( o matko, z tym było najtrudniej ), jak ja kocham moje piersi! Jeżeli przeszło Wam przez myśl, że zwariowałam, to macie rację i po prostu oszalejcie dziś ze mną i zamiast się pałować za brak talii osy, nóg do nieba, czy biustu w rozmiarze DD, powiedzcie sobie szczerze, że kochacie siebie jak stąd do księżyca i z powrotem! - podsumowała.

Internautki popierają celebrytkę, dziękując jej za te szczere słowa:

Takie wsparcie i akceptacja są mega ważne. Monika właśnie takie kobiety jak Ty chciałbym oglądać w Playboyu - piszą.

Może to właśnie takie osoby powinny zostać prawdziwymi "influencerkami".

fot. Instagramfot. Instagramfot. Instagram
fot. Instagram

 

fot. Instagram

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (152)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 152
Odpowiedz
300 33
zgłoś
Gość 14.07.2018 14:31
Święta racja !!! Jesteśmy piękne 😉😎
Odpowiedz
451 25
zgłoś
Gość 14.07.2018 14:32
I prawidłowo! Trzeba walczyć z tym idealizmem XXI w.!
Odpowiedz
178 32
zgłoś
Gość 14.07.2018 14:32
Ładna kobieta , ale pudelkowi komentatorzy zawsze u kogos znajda cos nie tak , perfekcjoniści haha
Odpowiedz
427 23
zgłoś
Gość 14.07.2018 14:35
No i super! Zgadzam się w stu procentach chociaż ma świetną figurę po 3 ciążach. Niektórzy mają dużo cięższe zadanie coby zaakceptować siebie i tym życzę najwięcej siły. Powodzenia dziewczyny!
Odpowiedz
25 6
zgłoś
gość 14.07.2018 14:35
Mega pozytywnie piszmy co w sobie kochamy … ja kocham moją pupę i kolor włosów a co¡
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 152