TYLKO NA PUDELKU: Michał Wiśniewski wystąpił w Opolu i UCIEKŁ! "Dziennikarze są niepocieszeni"
Michał Wiśniewski jest jedną z gwiazd tegorocznego koncertu "Premiery" w Opolu. A raczej był, bo zaraz po występie pognał do busa i po prostu odjechał. Dziennikarze byli niepocieszeni.
Trwa 63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu, który rozpoczął się w czwartek koncertem "Debiutów" i zakończy się w niedzielę, 7 czerwca. Drugiego dnia święta polskiej piosenki odbywają się natomiast "Premiery", czyli nowy materiał od wykonawców, których rodacy już kojarzą.
Zobacz też: W Opolu odsłonięto nowy pomnik Kory. Podoba Wam się? Bo Kamilowi Sipowiczowi BARDZO... (ZDJĘCIA)
Michał Wiśniewski dał nogę z Opola po występie
W gronie wykonawców, którzy pojawili się w piątek na scenie, był na przykład Michał Wiśniewski. Jego występ spotkał się z ciepłym przyjęciem publiki zgromadzonej w Opolu, jednak lider Ich Troje najwyraźniej nie miał wystarczająco czasu, aby móc oswoić się z ich reakcją. Jak udało nam się dowiedzieć, chwilę po zejściu ze sceny Michał był już w drodze do busa, bo miał inne zobowiązania.
Michał Wiśniewski wystąpił na "Premierach" i pojechał już z Opola. Nie czekał nawet na wyniki, bo ma umówiony koncert
Zobacz także: Justyna Steczkowska krząta się za kulisami opolskiego festiwalu w OBCISŁEJ kiecce (ZDJĘCIA)
Michał Wiśniewski reaguje na stare zdjęcie. "Wow!"
Jak mówi nasz informator, chętnych na wywiad z Wiśniewskim było naprawdę sporo, bo ostatnio dużo się przecież u niego działo, ale ten miał czas na raptem kilka rozmów i reszta reporterów musiała obejść się smakiem.
Udzielił kilku wywiadów i powiedział, że już więcej nie da rady, bo ma występ. Po występie z kolei od razu wsiadł do busa i pojechał. Dziennikarze są niepocieszeni, bo już ustawiała się do niego kolejka.
Ostatecznie wiemy, że Michał żadnej z nagród w Opolu nie zgarnął, więc nie musiał być obecny na scenie. Tego jednak do końca nie mógł być pewny. Co uważacie o takim zachowaniu?