Sąd UNIEWINNIŁ Michała Wiśniewskiego. Tak to tłumaczył: "Apelacje obrońców okazały się skuteczne, a zawarte w nich zarzuty w większości zasadne"
27 maja 2026 roku Michał Wiśniewski został uniewinniony w głośnej sprawie dotyczącej wyłudzenia pożyczki w SKOK Wołomin. Prokurator domagał się utrzymania wyroku sądu pierwszej instancji, jednak sąd zdecydował inaczej.
W październiku 2023 roku sąd pierwszej instancji skazał Michała Wiśniewskiego na 1,5 roku pozbawienia wolności oraz 80 tys. zł grzywny w związku z wyłudzeniem pożyczki. Prokuratura wskazywała wówczas, że wokalista, ubiegając się o finansowanie, miał przedłożyć nierzetelne oświadczenie dotyczące swoich dochodów, które miały zostać przez niego znacząco zawyżone.
Sprawa trafiła następnie do Sądu Apelacyjnego. W środę 27 maja odbyła się ostatnia rozprawa, która rozpoczęła się od mowy końcowej prokuratora. Wniósł on o oddalenie apelacji i utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji. Sąd zdecydował jednak o uniewinnieniu Wiśniewskiego.
Dominika Tajner o rozwodzie Wiśniewskiego: "Dobrze by mu zrobiło pobycie samemu"
Obrona od początku procesu apelacyjnego podnosiła, że w sprawie nie wykazano zamiaru wyłudzenia pożyczki. Wskazywała, że artysta przedstawił prawdziwe dokumenty finansowe, ustanowił zabezpieczenia, a SKOK Wołomin znał jego rzeczywistą sytuację majątkową.
Michał Wiśniewski uniewinniony. Tak decyzję tłumaczy sąd
W mowie końcowej obrońcy Wiśniewskiego przekonywali, że zobowiązanie zostało spłacone z nadwyżką względem kwoty głównej pożyczki. Wskazano, że łącznie na jej poczet wpłacono 3 357 349,54 zł, a część rozliczeń miała charakter barterowy i wynikała ze współpracy reklamowej artysty ze SKOK Wołomin. Obrona podnosiła ponadto, że sąd pierwszej instancji oparł się przede wszystkim na kwestionariuszu wywiadu pożyczkowego, który określano jako dokument nieprecyzyjny i obarczony błędami. W ocenie obrony nie mógł on stanowić wystarczającej podstawy do stwierdzenia, że doszło do umyślnego wprowadzenia instytucji finansowej w błąd.
Sędzia, przedstawiając ustne uzasadnienie, wskazał, że rozstrzygnięcie sądu niższej instancji wielokrotnie opierało się na domniemaniach i zawierało uchybienia. Podkreślono także, że Wiśniewski, zaciągając zobowiązanie, nie działał z zamiarem oszustwa. Zwrócono również uwagę, że jako osoba pracująca poza tradycyjnym etatem nie miał możliwości precyzyjnego wykazania dochodów w standardowy sposób.
Apelacje obrońców okazały się skuteczne, a zawarte w nich zarzuty w większości zasadne
Natomiast prokurator Michał Chałubiński podnosił, że Sąd Okręgowy Warszawa-Praga właściwie ocenił dokumentację dotyczącą dochodów oskarżonego i słusznie uznał, iż informacje przedstawione we wniosku o pożyczkę miały charakter nierzetelny.
TYLKO NA PUDELKU: Michał Wiśniewski ZABRAŁ GŁOS po uniewinnieniu: "Skaczę z radości". Zamierza wnosić o odszkodowanie?