Polska influencerka ZJADŁA PSA podczas wojaży po Indonezji: "NAWET SPOKO"

Działająca w sieci podróżniczka Martyna Tarmasewicz zrelacjonowała wizytę w indonezyjskiej restauracji. Zgodnie z podanym zamówieniem na jej stole pojawił się... pies w formie zupy i pokrojonego na kawałki mięsa. Degustatorka doceniła walory smakowe zwłaszcza drugiego dania.

Influencerka spróbowała dań z psa na oczach swoich widzówInfluencerka spróbowała dań z psa na oczach swoich widzów
Źródło zdjęć: © TikTok
Kamil Kozłowski

Kontent podróżniczy jest sprawdzonym sposobem zdobywania lajków i wyświetleń. Chyba każdy z nas lubi od czasu do czasu nacieszyć wzrok malowniczymi widokami górskich szczytów czy nadmorskich zachodów słońca. Dziś poobcować z inną kulturą, a tym samym poszerzyć swoje horyzonty, można za pomocą zaledwie kilku kliknięć w treści podsuwane nam przez instagramowo-tiktokowe algorytmy.

Nowoczesne urządzenia nie oferują (przynajmniej jeszcze) możliwości bezpośredniego skosztowania potrawy widocznej na ekranie. Przypuszczamy jednak, że znalazłoby się niewielu chętnych na spróbowanie... pokrojonego na malutkie porcje psa. Wyręczyła nas w tym Martyna Tarmasewicz, która opisuje się jako "specjalistka od czerpania radości z życia". Czy takową było dla niej zjedzenie czworonoga?

Martirenti zjadła przysmak dla koni. Teraz się tłumaczy: "Dostarczamy ludziom rozrywkę. Czasami kosztem siebie"

Influencerka opisuje walory smakowe psa

"Znaleźliśmy miejsce, gdzie można spróbować psa. Takie miejsca jeszcze istnieją" - zaczyna swoje nagranie autostopowiczka, która odwiedziła już 24 kraje. Tym razem żądza przygód zaprowadziła ją aż do Indonezji, a konkretnie na wyspę Sumatrę, gdzie tuż nad jeziorem Toba zajrzała do lokalnej restauracji. Jej uwagę w karcie dań przyciągnął pies przyrządzony na dwa sposoby.

Na pierwsze danie wleciała zupa z psa, która w opinii Martyny "pachnie jak jakaś zupka z jagnięciny".

Smakuje w sumie jak rosół z jakimiś dziwnymi przyprawami, ale tu w Indonezji mają inne przyprawy, także nic takiego specjalnego.

Podróżniczka przypuszczała zapewne, że na twarzach jej widzów właśnie pojawił się grymas obrzydzenia. "No to jest część podróżowania, trzeba mieć otwartą głowę, więc właśnie próbujemy psa" - tak zapowiedziała dalszy ciąg kulinarnej "uczty". Na jej talerzu pojawiło się wyporcjowane mięso przypominające na pierwszy rzut oka gulasz.

Jest bardzo dużo przypraw, jest ostre, jest dużo chilli. Konsystencja jest taka mięciutka, delikatniejsza, ale ze sporą ilością tłuszczyku i jest słodsze. Nawet spoko.

Tiktokerka chyba nie mogłaby dorabiać na recenzjach kulinarnych. Co prawda w komentarzach padały pojedyncze deklaracje spróbowania potrawy, lecz zdecydowana większość osób nie włożyłaby do ust mięsa z psa.

Szacunek, brawo za odwagę; Co kraj to obyczaj, smacznego; Też bym spróbował; To nie dla mnie, ale mam nadzieję, że smakowało; Jak mogłaś świadomie wesprzeć ten okropny proceder?; Brawo! Dzięki takim jak wy, którzy nakręcają sprzedaż, to się nigdy nie skończy; Jak można to w ogóle przełknąć; Nie mogłabym zjeść, wiedząc, że to pies - czytamy pod nagraniem.

Odważylibyście się zjeść takie danie?

Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji © TikTok
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji © TikTok
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji © TikTok
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji © TikTok
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji © TikTok
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji © TikTok
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji © TikTok
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji
Influencerka spróbowała psa w indonezyjskiej restauracji © TikTok
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą