WAŻNY DZIEŃ w życiu Andziaks: zaliczyła lot klasą EKONOMICZNĄ z dwójką dzieci. Gratulujecie?

Andziaks od lat przyzwyczaiła swoich fanów do relacji z luksusowych hoteli, zakupów za grube tysiące i lotów w najwyższym standardzie. Tym razem influencerka zafundowała obserwatorom coś naprawdę... nietypowego (jak na to jak żyje). We vlogu pochwaliła się, że wracała z Włoch z dwójką dzieci klasą ekonomiczną.

Andziaks przeżyła lot klasą EKONOMICZNĄ z dwójką dzieciAndziaks przeżyła lot klasą EKONOMICZNĄ z dwójką dzieci
Źródło zdjęć: © YouTube
Zulaz

Angelika Trochonowicz, znana w sieci jako Andziaks, od lat buduje swój wizerunek wokół wystawnego stylu życia. Egzotyczne wakacje, markowe zakupy i luksusowe hotele to u niej właściwie codzienność. Nic dziwnego, że zgromadziła ponad milion obserwatorów na Instagramie i podobną liczbę subskrybentów na YouTubie.

Andziaks kupi dom w Dubaju? "Takie posiadłości kosztują"

W jej mediach społecznościowych regularnie pojawiają się też córka Charlotte, nazywana Charlie, oraz urodzony w styczniu syn Franco, którzy zdążyli już przywyknąć do podróżowania w całkiem komfortowych warunkach. Do tego stopnia, że podróż córki w komunikacji miejskiej również była uwieczniana w jednym z materiałów Andziaks.

Jeszcze w tamtym roku Andziaks pokazywała lot do Dubaju w pierwszej klasie, gdzie, jak relacjonowała, obsługa serwowała jej Dom Pérignon za około tysiąc złotych za butelkę. Tym razem (o dziwo) zdecydowała się na klasę ekonomiczną...

Piekło zamarzło: Andziaks z dziećmi leci klasą ekonomiczną

Cóż, po lotach w pierwszej klasie i luksusowych wakacjach nawet podróż klasą ekonomiczną może okazać się materiałem na osobny vlog. Andziaks zatytułowała swój film wymownie: "LOT Z 2 DZIECI KLASĄ EKONOMICZNĄ!"

Influencerka wracała z Włoch po rodzinnej wizycie i weselu Oli Nowak, na którym bawiła się jako jedna z jej druhen. Jak wyjaśniła, wraz mężem przyjechali tam samochodem, ale po kilku intensywnych dniach miała już dość wielogodzinnych podróży.

Przyjechaliśmy samochodem, bo chcieliśmy sobie właśnie zrobić takiego tripa, przyjechać do rodzinki, stąd przyjechać na wesele do Oli (...) Wybawiliśmy się, ale też nas porządnie zmęczyło. I ja dziś mówię: Luka, ja wracam samolotem.

- mówiła na vlogu.

Luka postanowił wrócić autem, a przemęczona Andziaks z Charlie i Franco wybrała samolot. Jak tłumaczyła, nie chciała męczyć siebie i dzieci kolejną kilkunastogodzinną jazdą.

Choć sam lot przebiegł spokojnie, wcześniej pojawiły się drobne komplikacje. Okazało się, że influencerka nie mogła znaleźć swojego połączenia na tablicy odlotów. Szybko wyszło na jaw, że mąż wysadził ją... przy niewłaściwym terminalu. Na szczęście po chwili zamieszania wszystko udało się opanować, a Andziaks z dziećmi bezpiecznie dotarła do Polski.

Szok?

Andziaks
Andziaks © YouTube
Andziaks
Andziaks © YouTube
Andziaks
Andziaks © YouTube
Andziaks
Andziaks © YouTube
Andziaks
Andziaks © YouTube
Andziaks
Andziaks © YouTube
Andziaks
Andziaks © YouTube
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą