W życiu lidera Ich Troje sporo się ostatnio wydarzyło. Z jednej strony prawomocnie zakończył wieloletnią batalię sądową dotyczącą afery SKOK Wołomin, z drugiej trwa jego głośny rozwód z Polą Wiśniewską. Do tego doszły matury dwóch córek, a wczoraj sam artysta potwierdził, że ponownie związał się ze swoją byłą żoną, Martą "Mandaryną" Wiśniewską.
Dominika Tajner o rozwodzie Wiśniewskiego: "Dobrze by mu zrobiło pobycie samemu"
Co ciekawe, muzyk udzielił wywiadu "Faktowi", który powstał jeszcze zanim oficjalnie potwierdził powrót do Mandaryny. Dziś jego słowa nabierają więc zupełnie nowego znaczenia...
Michał o swoim życiu w ostatnim czasie: "To raczej rollercoaster"
W rozmowie z "Faktem" Michał został zapytany, czy jego życie przypomina obecnie slalom.
Raczej rollercoaster
Muzyk przyznał, że udział w programie "Wyższa szkoła jazdy", podczas którego musiał zmierzyć się m.in. z poślizgiem kontrolowanym i slalomem, skłonił go do życiowych refleksji.
Czasami trzeba bardzo zwolnić, a czasami przyspieszyć, żeby uratować siebie. Ale na samym końcu może się skończyć paliwo. Przecież każda droga ma swój cel
53-latek nie ukrywa, że z perspektywy czasu dostrzega również własne błędy.
Uważam, że przez swoje dotychczasowe życie straciłem bardzo dużo czasu. Nie, niczego nie żałuję. Życia nie da się powtórzyć. Wiadomo, że będę popełniał błędy do końca swojego życia, ale oby jak najmniej i oby lepiej sobie z nimi radzić
Michał Wiśniewski o rozwodzie z Polą: "Nie mam na to wpływu"
Nie mogło zabraknąć również pytania o rozwód z Polą Wiśniewską, który od miesięcy jest jednym z najgłośniejszych tematów w polskim show-biznesie.
Nie mam na to wpływu. Jest strefa wpływu i strefa zainteresowań. To, że chciałbym, żeby było inaczej, nie zmienia faktu, że na pewne rzeczy nie mam wpływu. Muszę się odnaleźć w tej sytuacji
Artysta podkreślił, że nie zamierza publicznie komentować szczegółów sądowej batalii, choć nie ukrywa, że nie jest to dla niego łatwy czas.
Myślę, że jak emocje miną, przyjdzie czas na zdrowy rozsądek. Tego oczekuję od życia. Część rzeczy została już uregulowana przez sąd. Nie chodzę po programach i nie mam zamiaru szeroko tego komentować, choć oczywiście jest to dla mnie trudne
Na koniec Wiśniewski odniósł się także do opinii, jakie od lat krążą na jego temat. Jak zaznaczył, nigdy nie uważał się za "bawidamka", a dziś zależy mu przede wszystkim na spokoju.
Życzę tego i Poli, i sobie, żebyśmy po prostu znaleźli spokój, przede wszystkim dla nas i dla naszych dzieci. Cieszę się, że jestem na tym etapie, na którym jestem. Mam nadzieję, że wszystko, co najlepsze, przede mną.