Influencerka, która trafiła z synem na SOR, PSIOCZY na kolejkę i medyków: "Lekarze przechodzą obojętnie, jestem PRZERAŻONA"

Iwona "Marivo", znana z programu "Zakup w ciemno", podzieliła się w mediach społecznościowych opowieścią z pobytu na szpitalnym oddziale ratunkowym. Jej syn trafił tam z podejrzeniem złamania kości dłoni, a oburzona matka narzekała na kolejkę i kilkugodzinny czas oczekiwania na wizytę lekarską.

Oburzona influencerka nadaje z SOR-uOburzona influencerka nadaje z SOR-u
Źródło zdjęć: © Facebook, Instagram
Szumeralda

Iwona "Marivo" zyskała rozpoznawalność za sprawą programu "Zakup w ciemno" emitowanego na antenie TTV. Zgromadziła także pokaźne grono obserwujących w mediach społecznościowych, gdzie prowadzi sprzedażowe transmisje na żywo.

Klaudia Halejcio była PRZERAŻONA pobytem Oscara w szpitalu. "Gonimy za pewnymi rzeczami, MAMY TYLE STRESÓW I NAPIĘĆ"

Iwona "Marivo" żali się na kolejkę na SOR-ze

Kilka dni temu influencerka podzieliła się w sieci relacją z pobytu na szpitalnym oddziale ratunkowym. "Marivo" przyjechała do placówki medycznej z synem, który miał podejrzenie złamania kości dłoni. Poirytowana długością oczekiwania, siedząc w samochodzie, nagrała filmik, w którym żali się na długość kolejki.

Co jest z tymi SOR-ami? W jakim my kraju żyjemy? (...) Jesteśmy tutaj już od ponad trzech godzin i kolejka praktycznie się nie rusza. Są dzieci, które czekają już po pięć godzin. Siedzą na tym korytarzu. Tam nawet nie ma siedzenia. Trzeba gdzieś tam się kitrać. Nie wiem, o co chodzi. Gdzie jest tutaj problem? Czy problem jest w ludziach? Czy problem jest w systemie? Czy tak jest wszędzie? - mówi na nagraniu.

W dalszej części filmiku przyznała, że obserwując kolejkę, obawia się, że spędzą w szpitalu całą noc. Wspomniała także o tym, że następnego ranka mieli wyjechać na rodzinne wakacje.

Przed nami jest jeszcze długa kolejka i się nie zapowiada. Nie wiem: 10, 11, 12 godzin? Żeby ktoś obejrzał rękę dziecka. (...) Jutro mieliśmy jechać na wakacje, a tutaj spędzamy wakacje na SOR-ze. Jestem naprawdę przerażona - mówi na nagraniu.

Na jej facebookowym profilu pojawił się również post, w którym influencerka zarzuca lekarzom ignorowanie siedzących na korytarzu pacjentów.

4h na SOR-ze i kolejka nic. Czy serio tak jest we wszystkich szpitalach? Dzieci siedzące na podłodze czekają już 5h ze złamanymi rękami, nogami, a lekarze przechodzą obojętnie. Jak żyć?! - napisała na Facebooku.

Później Iwona podzieliła się z obserwującymi aktualizacją sytuacji. Po pięciu godzinach oczekiwania okazało się, że jej syn, Mikołaj, ma lekkie pęknięcie kości ręki. Szpitalny oddział ratunkowy opuścił z gipsem. Warto wspomnieć, że na SOR-ach obowiązuje system segregacji medycznej, który określa kto zostanie zbadany w pierwszej kolejności.

Iwona "Marivo" żali się podczas pobytu na SOR-ze
Iwona "Marivo" żali się podczas pobytu na SOR-ze © Facebook
Iwona "Marivo" żali się podczas pobytu na SOR-ze
Iwona "Marivo" żali się podczas pobytu na SOR-ze © Instagram
Iwona "Marivo" żali się podczas pobytu na SOR-ze
Iwona "Marivo" żali się podczas pobytu na SOR-ze © Instagram
Iwona "Marivo" żali się podczas pobytu na SOR-ze
Iwona "Marivo" żali się podczas pobytu na SOR-ze © Instagram
Iwona "Marivo"
Iwona "Marivo" © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą