TYLKO NA PUDELKU: Michał Wiśniewski ZABRAŁ GŁOS po uniewinnieniu: "Skaczę z radości". Zamierza wnosić o odszkodowanie?

"Cieszę się, że to się skończyło. Nikt mi tego czasu już nie zwróci" - przekazał nam Michał Wiśniewski tuż po usłyszeniu prawomocnego wyroku. Po pięciu latach sądowych batalii artysta zdołał ostatecznie dowieść swojej niewinności w głośnym procesie dotyczącym wyłudzenia miliona złotych pożyczki ze SKOK Wołomin.

Michał Wiśniewski zabrał głos po uniewinnieniu przez sądMichał Wiśniewski zabrał głos po uniewinnieniu przez sąd
Źródło zdjęć: © Pudelek Exclusive
Venus

Wieloletni proces Michała Wiśniewskiego, dotyczący milionowego kredytu w SKOK Wołomin, dobiegł końca. 27 maja 2026 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok, zamykając trwającą od pięciu lat batalię prawną. Tuż po opuszczeniu sali rozpraw udało nam się skontaktować z liderem Ich Troje. Jak zareagował, gdy usłyszał, że jest niewinny?

Bardzo się cieszę. Mogę powiedzieć, że skaczę z radości, bo to są emocje z ostatnich pięciu lat, które się zbierały, więc cieszę się, że to się skończyło. Nikt mi tego czasu już nie zwróci.

Zapytaliśmy również muzyka, czy zamierza wnosić o odszkodowanie.

Na ten moment ja w ogóle o takich rzeczach nie myślę. Proszę mnie nawet nie pytać. Bo dla mnie teraz najważniejsze jest, żeby porozmawiać z dziećmi i żeby podziękować im za to, że wierzyły we mnie cały czas.

Michał Wiśniewski ogłasza: "Nie jestem singlem jeszcze". Na sugestię, że rozwód za chwilę odpowiada: "KTO WIE"

Michał Wiśniewski uniewinniony. Tak przebiegła ostatnia rozprawa

Środowa rozprawa stanowiła finał trwającego pół dekady procesu, w którym w 2023 r. muzyk usłyszał w pierwszej instancji wyrok półtora roku pozbawienia wolności oraz karę finansową w wysokości 80 tysięcy złotych. Prokurator do samego końca domagał się podtrzymania tej kary, argumentując, że lider Ich Troje celowo zawyżył swoje zarobki we wniosku kredytowym, nie mając realnych szans na spłatę 2,8 miliona złotych pożyczki zaciągniętej w SKOK Wołomin.

Michał Wiśniewski odpierał te zarzuty, przedstawiając twarde dowody na swoją ówczesną płynność finansową. Wykazując dochody opierające się na oficjalnych zeznaniach podatkowych, przypomniał o gigantycznych zyskach z koncertów, kontraktów reklamowych oraz 2-milionowym honorarium za utwór dla Samoobrony. Co kluczowe, wokalista podkreślił, że zobowiązanie miało solidne pokrycie w postaci weksla oraz hipotek wartych 2,2 miliona złotych, a ostatecznie instytucji finansowej zwrócono ponad 3,3 miliona złotych.

Podczas końcowego przemówienia artysta zdobył się również na szczere, osobiste wyznanie. Przyznał, że jako przedsiębiorca popełnił błędy, niefortunnie inwestując fundusze w klub Extravaganza, na co wpływ miały jego ówczesne zmagania z chorobą alkoholową. Jak relacjonował obecny na sali rozpraw reporter "Faktu", wokalista ze łzami w oczach prosił sąd o sprawiedliwość i pełne oczyszczenie nazwiska ze stygmatyzujących zarzutów, które od lat niszczyły jego codzienność. Gdy sędzia ogłosił ostateczny wyrok uniewinniający, na sali zapanowały ogromne emocje - poruszony muzyk zalał się łzami, chowając twarz w dłoniach.

Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © Pudelek Exclusive
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © Pudelek Exclusive
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © Pudelek Exclusive
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © Pudelek Exclusive
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © Pudelek Exclusive
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą