Asystentka Edyty Górniak przywiozła jej tofu z Londynu. Zdążyła na czas...

233
Podziel się

To był prawdziwy "Londyn Express". Asystentka Edyty musiała w tempie wyścigowym pokonać trasę z Heathrow do chińskiej dzielnicy i z powrotem, a z warszawskiego lotniska Chopina zdążyć do Nadarzyna przed koncertem.

 Asystentka Edyty Górniak przywiozła jej tofu z Londynu. Zdążyła na czas...

Polscy celebryci, jeśli chcą szczególnie zaimponować rodakom, to chwalą się swoim "shoppingowym" uzależnieniem od Londynu. Można by pomyśleć, że odkąd w Wielkiej Brytanii zamieszkała połowa rosyjskich oligarchów i jedna trzecia warszawskiej prowincji, Londyn nieco stracił na splendorze, ale nie, dla naszych celebrytów to nadal "hajlajf".

Maryla Rodowicz jeszcze za czasów, gdy mąż spełniał wszystkie jej zachcianki, regularnie latała do swoich ulubionych butików w stolicy Wielkiej Brytanii, gdzie, jak się szczyciła w wywiadach, personel częstował ją szampanem.

Żona Kazimierza Marcinkiewicza, Isabel, gdy chciała błysnąć swoim światowym obyciem, opowiadała, że lata na kolacje do swojej ulubionej tajskiej restauracji w Londynie, bo w całej Polsce nie znalazła dobrego curry. Edycie Górniak udało się ją przebić, gdy wysłała swoją asystentkę do chińskiej dzielnicy po tofu.

Mogłoby się wydawać, że sklepy na terenie Polski, nie tylko z organiczną żywnością, lecz nawet zwykłe supermarkety czy dyskonty oferują takie ilości tofu, że można by się w nim wykąpać, jednak Edyta uważa się za smakosza. Tęsknota za niepowtarzalnym smakiem tofu z chińskiej restauracji okazała się tak dojmująca, że zagrożony był nawet zaplanowany na weekend koncert w Nadarzynie. Fani piosenkark spać z nerwów nie mogli, czy tofu dotrze na czas.

Na szczęście asystentka Edzi, Magdalena, stanęła na wysokości zadania. Porannym lotem przybyła do Londynu, w wyścigowym tempie pokonała odległość z lotniska Heathrow do China Town, dokonała zakupu zamówionych przez Edytę potraw i tą samą drogą wróciła popołudniu na warszawskie lotnisko Chopina. Tam było już z górki: wystarczyło złapać taksówkę do Nadarzyna, gdzie odbywał się koncert Górniak.

Jak donosi Fakt, Edyta otrzymała tofu jeszcze przed wyjściem na scenę.

Cała akcja kosztowała około czterech tysięcy złotych, ale na szczęście było warto. Może TVN powinien zaprosić Madzię do kolejnej edycji Ameryka Express…?

KOMENTARZE
(233)
gość
2 lata temu
Kiedyś bedzie jak Villas....Może gorsza....
gość
2 lata temu
To nie Diva to megalomanka która dawała 4 litery na wyspach przez co próżniej ją szantażowano, tak Edzia, pracowałaś w najstarszym zawodzie świata.
gość
2 lata temu
Jaki Nadarzyn taka Bijonse.
Rich Ruch
2 lata temu
Zryty beret zbotokoksowanej Cyganichy! Mateuszu uciekaj jak najdalej stąd !!!
gość
2 lata temu
O Bożeeeee! Świat może istnieć dalej. Całe szczęście, że Magdalenie udało się ocalić świat przed zagładą!! Poprosimy o wywiad z bohaterką!
Najnowsze komentarze (233)
An
2 lata temu
Pudel pisze bzdury , a wy komentujcie jakby to była mega sensacja
Gość
2 lata temu
O.nA ma niezle z glowa
gość
2 lata temu
I*****a i zapatrzona w siebie p***a
gość
2 lata temu
zaczyna pięknie wyglądać. nie ma sztucznych ohydnych rzęs i usta powoli wracają do normalności.. nareszcie!! te usta i rzęsy to wiocha i wstyd.
Gość
2 lata temu
Ze dwa, trzy lata ogladalam fragment filmu z "wystepu"-to za duxo powiedziane- Gorniak dla poloni USA. Wygladalo to, jakby przedstawienie odbywalo sie w jakiejs jakby szopie, bez sceny, ludzie siedzieilili na poustawianych w nieladzie krzeslavh, troche w okolicach niej bylo kolorowych swiatel... I ona cos bez sensu memlajaca, pozniej cos usilowala zaspiewac z miernym skutkiem. I tak pomyslalam sobie: u nas pisza o wielkiej trasie koncertowej, a rzeczywistosc jest zupelnie inna... I ktos, kto placi za taki niby wystep to chyba placi, zeby wspomoc Polke, bo nikt o zdrowych zmyslach na takie "cos" nie pojdzie.
gość
2 lata temu
Chce pokazać jaką jest "gwiazdą" z zachciankami. Nigdy nie powinno się przesadzać z gwiazdorzeniem - bo to wszystko jest ulotne
gość
2 lata temu
troche pokory kobieto bufonada
Gość
2 lata temu
Na starosc bedzie zdychac jak Villas. Diva z Koziej Wolki.
gość
2 lata temu
Stać ja przeciez na prywatnego kucharza , byłoby taniej , ale nie tak spektakularnie. Pseudo gwiazda musi nadrabiać " wielkimi" zachciankami na pokaz , zeby potwierdzać sobie swój status. Ci , co sa w zgodzie ze soba samym nie musza sie tak obnosić zezswoja " wielkością" i racjonalnie podchodzą do zycia
gość
2 lata temu
Bardzo niekorzystne zdjecie. Wyglada jak opuchnięta pijaczka
Gość
2 lata temu
Edzia lecz się
gość
2 lata temu
botoks zamknie Edycie wkrótce oczy
gość
2 lata temu
W ten sposób zjadła najdroższe tofu świata
gość
2 lata temu
Tofu nie tofu i tak to wysra
...
Następna strona