Piątek 09.11.2018

Prokop chroni brata przed show biznesem. "Bardzo źle zniósł utratę prywatności"

Marcin Prokop Sebastian Prokop

Prokop chroni brata przed show biznesem. "Bardzo źle zniósł utratę prywatności"

Marcin Prokop jest jednym z najpopularniejszych i najlepiej zarabiających prezenterów w Polsce. Prowadzący Dzień Dobry TVN ma również o dziesięć lat młodszego brata, z którym, jak sam przyznaje, jest mocno zżyty. Sebastian Prokop nie tylko produkuje programy swojego brata, ale jest również jego menedżerem. Sprawdza się na tyle dobrze, że swoje interesy zawierzyli mu także Dorota Wellman i Szymon Hołownia.

Marcin Prokop w rozmowie z Plejadą opowiedział o swoich relacjach z bratem oraz o tym, jak bardzo media próbowały ingerować w jego życie. Prezenter wyznał, że Sebastian bardzo przeżył nagłe zainteresowanie jego osobą. Od tej pory woli nie pokazywać się u boku brata publicznie.

Pod jego domem zaczęli pojawiać się paparazzi. Sebastian tę chwilową utratę prywatności zniósł bardzo źle. Wspólnie ustaliliśmy, że należy się z tego wycofać, zanim będzie za późno. Od tamtej pory podzieliliśmy się rolami - ja pracuję za ladą naszego sklepu, a on na zapleczu - opowiedział prezenter.

W wywiadzie Prokop odniósł się również do sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych, do których tak chętnie podróżuje. W mocnych słowach ocenił świat polityki, którym, jak sam powiedział, gardzi. Nie mógł jednak się powstrzymać od dania pstryczka w nos Donaldowi Trumpowi.

Trump jest porażką amerykańskiej demokracji, skutkiem ubocznym niedoskonałości tego systemu. Uważam, że jest człowiekiem szkodliwym, nieobliczalnym i niedojrzałym emocjonalnie, by nie powiedzieć dosadniej. I nie jest to tylko moja opinia, ale także środowiska jego bezpośrednich współpracowników. Czytałem ostatnio książkę "Fire and Fury" napisaną przez Wolffa Michaela, człowieka z bliskiego otoczenia Trumpa. Wynika z niej, że prezydent Stanów Zjednoczonych jest klinicznym wariatem. Zresztą, kilku amerykańskich psychologów pochyliło się publicznie nad jego przypadkiem. Jestem przeciwnikiem Trumpa, ponieważ uważam, że jego rządy to legitymizacja prostactwa, zidiocenia, kultu prymitywnej siły, nietolerancji, mizoginizmu i wielu innych antywartości - powiedział wzburzony.

Prokop przyznał, że też przechodzi kryzys wieku średniego, ale nie w taki sposób jak większość jego znajomych. Między słowami można nawet domyślić się, że chodzi o Kubę Wojewódzkiego, którego opis jest aż za czytelny:

W moim rozumieniu, kryzys wieku średniego to nie jest moment, kiedy kupujesz sobie ferrari i zmieniasz kochankę na młodszą, tylko chwila, kiedy redefiniujesz siebie, trochę sobie odpuszczasz i zaczynasz bardziej siebie lubić. Mam wobec siebie teraz więcej serdeczności, zrozumienia i ciepła niż kiedykolwiek wcześniej - dodał prezenter.

Myślicie, że Kuba się obrazi?

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (158)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 158
Odpowiedz
433 40
zgłoś
Gość 09.11.2018 18:01
Za miesiąc idę do szpitala z powodu boreliozy. Trzymajcie kciuki
Odpowiedz
19 32
zgłoś
Gość 09.11.2018 18:02
Oj Marcin
Odpowiedz
150 16
zgłoś
Gość 09.11.2018 18:03
I dobrze! Rodzina najwazniejsza!
Odpowiedz
34 28
zgłoś
Gość 09.11.2018 18:03
Gość: I dobrze! Rodzina najwazniejsza!
Moj Boze jaki on jest sexyyyy
Odpowiedz
300 66
zgłoś
Gość 09.11.2018 18:03
Prokop jest super
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 158