Czwartek 06.12.2018

Kochanka Pięty inspiruje się Wodzianką? Też publikuje SMS-y

Stanisław Pięta Izabela Pek Dominika Zasiewska Krzysztof Rutkowski

Kochanka Pięty inspiruje się Wodzianką? Też publikuje SMS-y

Mijający rok obfituje w burzliwe rozstania, połączone z publicznym praniem brudów. Zaczęło się od Justyny Żyły, która postanowiła przeżywać klęskę swojego związku z Piotrem głównie w Internecie i tabloidach, omawiając swoje problem rodzinne w kameralnym gronie kilku milionów Polaków.

W międzyczasie swój, już niestety skończony związek z bogobojnym posłem Prawa i Sprawiedliwości Stanisławem Pięta upubliczniła Izabela Pek. Jak ujawniła porzucona kochanka, Staszek obiecywał spłodzić z nią sześcioro dzieci, zwierzał się jej z marzeń o założeniu prywatnej armii, która "zrobi porządek w każdym mieście", a także dzielił się z nią poufnymi informacjami na temat śledztwa Amber Gold, bo akurat zasiadał w tej komisji sejmowej.

Ich szczęśliwy, choć krótki romans obfitował w głaskanie po brzuchu oraz romantyczne randki na cmentarzach oraz w hotelach, na koszt podatników.

Zobacz: Poseł Pięta zdradzał żonę na koszt podatników? "Nocowaliśmy razem w hotelach"

Po rozstaniu Izabela żaliła się na hipokryzję prominentnych polityków PiS-u, którzy, póki Staszek przedstawiał im ją jako oficjalna partnerkę, całowali ją po rękach, a od ujawnienia romansu twierdzą, że w ogóle jej nie znają. Zobacz: Była kochanka Pięty pokazała romantyczne zdjęcie ze Staszkiem. Z CMENTARZA

Jesień z kolei miała należeć do Wodzianki. Dominika Zasiewska ujawniła swój romans z Krzysztofem Rutkowskim i na dowód ich miłości opublikowała korespondencję SMS-ową, w której Krzysztof deklarował romantycznie, że Dominika jest pierwszą i ostatnią kobietą, w której się tak zakochał, a ona czule nazywała go swoim idealnym przyszłym mężem.

Okazuje się, że Iza źle znosi konkurencję. Szybko postanowiła przebić Wodziankę i też opublikowała zapis SMS-owych rozmów z kochankiem.

Wynika z nich, że w związku z prokreacyjnymi planami posła Pięty odwiedziła ginekologa, żeby skonsultować z nim szanse na ciążę. Jak ujawnia, spędziła w gabinecie mniej niż pięć minut, co może nie do końca dobrze świadczyć o polskiej służbie zdrowia. Staszek najwyraźniej czekał na tę wiadomość, bo subtelnie ponaglał Izę, by odezwała się zaraz po powrocie do domu.

Po otrzymaniu pomyślnych wieści w sprawie szans na zapłodnienie, szczęśliwy poseł wysłał ukochanej uśmieszek, serce, kwiatek oraz buźkę, a także wyznał, że jak dla niego to Iza jest esencją kobiecości, a delikatność jest jej "immanentną cechą".

No rzeczywiście, trochę to wszystko mniej wylewnie brzmi niż u Krzysztofa... Zresztą analiza porównawcza tych dwóch historii wydaje się idealnym zajęciem na długie zimowe wieczory...

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (242)

Odpowiedz
13 2
zgłoś
gość 06.12.2018 12:26
Gość: Ja sie nie zdziwie jak po takich akcjach ludzie beda bali sie budowac zwiazki bo moze ta druga strona kiedys wszystko wywali pod publike jak przestanie nam "byc po drodze" . Strach napisac glebszego i intymnego sms'a... Jak sie bezpiecznie otworzyc w dzisiejszych czasach?
I bardzo dobrze, że będą się bali. Nie ma nic dobrego w romansowaniu z żonatymi mężczyznami. Niech te historie będą przestrogą.
Odpowiedz
21 0
zgłoś
gość 06.12.2018 12:27
gość: Pamiętajcie kobietki o jednej rzeczy....nie wińcie kochanek bo nie wiecie jak one były oszukiwane przez mężulka.Też nosiłam urazę i chęć zemsty dopóki sobie tego wszystkiego nie poukładałam w głowie.Zazwyczaj oszukują i żonę i kochankę i obydwie cierpią a dlaczego k******i , alfonsowi , szui ma się upiec.Łączcie się we wspólny front....żona - kochanka....porozmawiajcie sobie szczerze i obnażcie kłamcę plując mu w ryj.
To często jest prawda. Kochance i żona przedstawiają różne wersje. Jedna myśli, że kochanka jest namolna i zawraca mu gitarę. A druga myśli, że żona siedzi z nim dla kasy i wygody i wcale go nie kocha. A bez dzieci to facet przecież może żyć ;)
Odpowiedz
10 3
zgłoś
gość 06.12.2018 12:28
Ale głupie te baby, że zawracają sobie tępe mózgi zajętymi chłopkami.
Odpowiedz
3 2
zgłoś
Gość 06.12.2018 12:29
Gość: Ludzie !!!Jestem zakochana 😍
Zazdro 😎😍😘
Odpowiedz
12 1
zgłoś
Gość 06.12.2018 12:29
Gość: Jestem wierząca tez, ale nie tak ostentacyjnie jak ten człowiek. Chciał zjednać wyborców swoją wiara a tak naprawdę nie ma żadnych zasad.
Uważam, że wiara to sprawa prywatna każdego z nas. Nikt nie ma obowiązku dzielenia się takimi kwestiami z innymi, a robienie z tego pokazówki jest niesmaczne, nieetyczne i niejednokrotnie poprostu żałosne.
Ładowanie komentarzy…