Czwartek 21.03.2019 15:45

Chrześcijański hodowca owiec rezygnuje z ''Big Brothera'': ''Moja dusza tutaj UMIERA''

Big Brother Daniel Barłóg

Chrześcijański hodowca owiec rezygnuje z ''Big Brothera'': ''Moja dusza tutaj UMIERA''

Dzięki powrotowi "Big Brothera" utwierdziliśmy się w przekonaniu, że aby dołączyć do grona trzecioligowych celebrytów nie potrzebny jest talent czy ponadprzeciętna osobowość. Wystarczy umiarkowany poziom poczucia wstydu i brak jakichkolwiek zahamowań. Z szansy wylansowania się w telewizji skorzystały nie tylko nikomu nieznane osoby, ale także postaci, które jak dotąd poruszały się po obrzeżach polskiego show biznesu. Doskonałym przykładem jest Łukasz Darłak, bliski przyjaciel Michała Witkowskiego. Była "Ślicznotka" pisarza przyznała ostatnio na wizji, że Witkowski był w jej życiu jedynie "epizodem".

Przypomnijmy: Były chłopak Witkowskiego wyznaje w "Big Brotherze": "NIE JESTEM HOMOSEKSUALNY"

Przypomnijmy: Alicja Walczak z pierwszego "Big Brothera" też napisała książkę o swoim nawróceniu

Okazuje się, że jednak nie wszyscy dla kilku minut sławy są w stanie wytrzymać w domu naszpikowanym kamerami i mikrofonami. Mimo że od premiery programu minął niespełna tydzień, jeden z uczestników ma już dość medialnej farsy. Daniel Barłóg, hodowca owiec, który dał się poznać jako chrześcijanin z misją nawrócenia domowników, postanowił pożegnać się z Big Brotherem:

Po prostu to nie mój klimat. Najmocniej was z całego serca przepraszam, jeżeli zawiodłem kogokolwiek. Ja się po prostu duszę. Potrzebuję przestrzeni, potrzebuję tego swojego rozwoju, potrzebuję tych swoich wyzwań – przyznał.

Chrześcijański hodowca owiec nie byłby sobą, gdyby nie wygłosił głębokiego monologu pożegnalnego:

Jesteście wybrani spośród tysięcy ludzi i cenię to, że mogłem znaleźć się w tym gronie. Jestem wdzięczny niesamowicie, ale moja dusza wojownika po prostu tutaj umiera. Ja tu usycham. Miałbym jazdę niesamowitą, mnie po prostu nosi i ja nie jestem sobą.

Uczestnicy nie zdołali przekonać go do zmiany decyzji. Barłóg oddał się w ręce Wielkiego Brata, a pod koniec tygodnia przekonamy się, czy rzeczywiście wróci do swojej rodziny.

Myślicie, że zdążył spełnić swoją misję i przekazać uczestnikom biblijne wartości? Podobnie jak Edyta Górniak w Agencie, nie musi sobie już niczego udowadniać?

 

 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (248)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 248
Odpowiedz
944 43
zgłoś
Paweł 21.03.2019 15:47
i dobrze! Bo ten Big Brother to cyrk pełen ludzi, którzy gdzieś już kiedyś byli!
Odpowiedz
115 45
zgłoś
Gość 21.03.2019 15:47
brawo, ma mój szacunek
Odpowiedz
84 19
zgłoś
Gość 21.03.2019 15:47
Kto to ogląda?
Odpowiedz
445 112
zgłoś
gość 21.03.2019 15:47
Niby taki kozak, a psychika słaba.
Odpowiedz
26 38
zgłoś
Gość 21.03.2019 15:48
I co teraz? Antonio Banderas:)
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 248