Pierwsza dama słowem się nie zająknęła na ten temat, podobnie jak nie zabrała głosu w sprawie reformy szkolnictwa, chociaż mogłoby się wydawać, że jako nauczycielka z wieloletnim doświadczeniem ma na ten temat jakąś opinię.
DLA CIEBIE
OTOMOTO zamieniło jedno kliknięcie w prawdziwy show!
Podobno za milczeniem prezydentowej kryje się bezkrytyczne poparcie dla wszystkich decyzji podejmowanych przez Jarosława Kaczyńskiego. Jak ujawnili jej dawni koledzy z II LO w Krakowie, podobno prywatnie namawiała ich, by zrezygnowali z udziału w zaplanowanym na 8 kwietnia ogólnopolskim strajku nauczycieli.
Mam informację, że pani prezydentowa była u dyrektora szkoły na kawie, a potem weszła do pokoju nauczycielskiego, gdzie rozmawiała z kilkoma osobami, ale była to rozmowa prywatna - ujawnia w rozmowie z Super ExpressemMaria Stalmach-Krzyworzeka z krakowskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Tam właśnie z ust pierwszej damy miały paść następujące słowa: "Strajk nauczycieli nie ma sensu, rząd nie ma pieniędzy na podwyżki".
Cóż, kłopot w tym, że z obietnic wyborczych prezesa Prawa i Sprawiedliwości oraz premiera Mateusza Morawieckiego, nauczyciele już się dowiedzieli, że pieniądze są, tylko nie dla nich.
Pałac Prezydencki na pogłoski o tym, że Agata Duda w końcu się do kogoś odezwała, zareagował podejrzanie nerwowo.
To nie jest prawda, te doniesienia to są wierutne bzdury - skomentował ostro rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.