Dramat żony Samuela Pereiry: "Wywiózł dzieci trzy tygodnie temu! Utrudnia mi z nimi spotkania!"
samuel pereira
20.04.2019 20:00

Dramat żony Samuela Pereiry: "Wywiózł dzieci trzy tygodnie temu! Utrudnia mi z nimi spotkania!"

"Dziś Policja spisała protokół, już trzeci" - czytamy na Twitterze Marii Pereiry. Zaskoczeni?

Podziel się
Dodaj komentarz

Samule Pereira to dziennikarz związany z Prawem i Sprawiedliwością i szef internetowego serwisu TVP Info, który swojego czasu "zasłynął" ze zlecenia kontrowersyjnego materiału o strajkujących lekarzach. W artykule przedstawiono rezydentów walczących o podwyżki jako miłośników zagranicznych podróży, gustujących w kawiorze i drogich trunkach. Po opublikowaniu artykułu wybuchł skandal, a autor materiału, Ziemowit Piast Kossakowski został zawieszony. Jednak jak sugerują dziennikarze stacji, to szef TVP Info miał stać za zmanipulowanym materiałem. Dziennikarz znany jest z prawicowych poglądów i ostatnio ostro krytykował kartę warszawską kartę LGBT podpisaną przez Rafała Trzaskowskiego.

Pereira znany jest także z walki o model "tradycyjnej rodziny". W 2011 roku ożenił się z Marią Mackiewicz, blogerką modową i fotografką. Mackiewicz szybko awansowała z prowadzącej stronę Make My Place na specjalistkę od mediów społecznościowych w Kancelarii Beaty Szydło. Kompetencji kobiety musiał bronić jej mąż, który napisał nawet na Twitterze, że ocenianie jej "tylko jako żony jest nieuczciwe". Mackiewicz w 2018 roku przeszła do Ministerstwa Środowiska i wciąż chętnie udziela się w Internecie.

W jednym z wywiadów Samuel przyznał, że zakochał się nie tyle w Marii, co w "jej miłości do Ojczyzny". Wygląda jednak na to, że patriotyzm nie zdołał wystarczająco scementować związku Pereirów. Maria zamieściła na Twitterze poruszający wpis, z którego dowiadujemy się, że kobieta ma sądowo uregulowane spotkania z dziećmi. Kontakt z latoroślami ma utrudniać Pereira, a sprawa wylądowała na policji:

Dziś Policja spisała protokół, już trzeci. W sprawie utrudniania mi kontaktu z dziećmi. Nie pozostaje mi nic innego niż prosić by Samuel Pereira, który wywiózł dzieci trzy tygodnie temu, odpowiedział gdzie są i nie utrudniał mi spotkania z nimi w sądowo uregulowanym czasie.

Na swoim profilu na Instagramie Pereira dokumentuje wycieczkę ze swoimi pociechami nad morze. Podjęliśmy próbę kontaktu z obiema stronami konfliktu, jednak do tej pory żadne z nich nie skomentowało sytuacji.

W odpowiedziach na wpis Marii czytamy, że Twitter nie jest miejscem, by załatwiać rodzinne spory.

Spodziewaliście się takiej sytuacji w rodzinie prawicowego dziennikarza?

komentarze
+1
+1
wow!
ważne
słabe
straszne
Napisz komentarz
Zwiń komentarze
20-04-2019

GośćPiSowska patologia. Oddaj dzieci złodzieju !!!

20-04-2019

GośćDlatego właśnie sądy powinny być niezależne Nie ma kobieta szans w państwie PIS.

20-04-2019

gośćtak, bo wśród lewaków - ludzi o gołębich sercach, płaczących za pszczółkami, noszących metalowe słomki, nie ma rozwodów, przemocy i tym podobnych.

29-04-2019

chinskikubekZnam Marię i Samuela. W 2011 r. wzięli ślub, byli całkiem zgodnym i szczęśliwym małżeństwem. Wiadomo, różnica charakterów, trud rodzicielski, czasem … Czytaj całość

28-04-2019

GośćPsychopata pereira wszyscy wiedza jak biłeś zone

27-04-2019

gośćDlaczego tej Pani odebrano dzieci???

27-04-2019

gośćNo patrzcie, facet a potrafi się sam zająć trójką maluchów... Ciekawa jestem jak wygląda realnie cała sprawa. Dlaczego Sąd dał stałe miejsce pobytu … Czytaj całość

26-04-2019

gośćTo Żyd kolega Żyda Kaczyńskiego

26-04-2019

józeksamuel jakio PISdnięty typ o twarzy kretyna do tego porywacz dzieci . Kobieto gdzie miałaś oczy i rozum ?

26-04-2019

goścPorywacz preria do pudła a tam do celi z zabawnisiami.