Czwartek 09.05.2019 11:45

Życie Katarzyny W. nadal jest zagrożone. "Ma PRZE**BANE"

Katarzyna W. Katarzyna Waśniewska

Życie Katarzyny W. nadal jest zagrożone. "Ma PRZE**BANE"W lipcu 2015 roku Sąd Najwyższy oddalił wniosek o kasację wyroku w sprawie Katarzyny W., podtrzymując tym samym wyroki sądów I instancji oraz Apelacyjnego skazujące zabójczynię półrocznej Madzi na 25 lat pozbawienia wolności.

Czyli, mimo wysiłków ambitnego obrońcy W., nikt nie uwierzył w to, że przyczyną śmierci dziewczynki był tajemniczy "laryngospazm"...

Zdecydowanie bardziej wiarygodne okazały się opinie biegłych, którzy zeznali w sądzie, że W., która uważała córkę na jedyną przeszkodę na drodze do wymarzonej kariery celebrytki, uderzyła nią o podłogę tak silnie, że dziecko zmarło. Następnie zakopała zwłoki w pobliskim parku i wszczęła alarm na całą Polskę, że ktoś jej wykradł dziecko z wózka podczas spaceru.


Dwa lata, które upłynęły od popełnienia zbrodni do wyroku skazującego, Katarzyna spędziła na warunkowym zwolnieniu, napawając się wymarzonym życiem celebrytki i "realizując swoje pasje" na okładce tabloidu.

Każdy, kto przeczytał w życiu choćby jeden kryminał, mógł przewidzieć, że dzieciobójczyni nie będzie miała w więzieniu lekko, bo skazani, którzy dopuścili się zbrodni, której ofiarą padło dziecko, z reguły są prześladowani przed współwięźniów.

Mimo że służby więzienne w zakładzie karnym w Krzywańcu, w obawie przed kłopotami dołożyły wszelkich starań, by ukryć tożsamość skazanej, więźniarki odkryły, kogo tam strażnicy ukrywają w pojedynczej celi i postanowiły wymierzyć jej sprawiedliwość własnoręcznie.

ZOBACZ: Więźniarki chciały ZLINCZOWAĆ Katarzynę W.: "Kwestią czasu było kiedy ją dorwą i ukarzą po swojemu"

Służba więzienna, bez względu na osobiste opinie w tym względzie, ma obowiązek zagwarantować bezpieczeństwo wszystkim skazanym, jednak zakład w Krzywańcu uznał, że wyczerpał już swoje możliwości i poprosił o przeniesienie Waśniewskiej.

Skierowano ją do więzienia w Lublińcu, jednak tamtejszym więźniarkom wystarczyło zaledwie kilka dni, by zorientować się, z kim mają do czynienia.

W Lublińcu już ją rozkminiły - przyznaje informator Super Expressu. Dowiedziały się, skąd przyjechała i za co siedzi. Ma teraz prze**ane. Tak samo było w Krzywańcu. Ze strachu o własne życie poprosiła o pojedynczą celę. Obowiązuje tam szczególna procedura. Za dania strażnicy kontrolują takie cele co dwie godziny, a w nocy zapalają w nich światła co godzinę. 



 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (371)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 371
Odpowiedz
726 65
zgłoś
gość 09.05.2019 11:46
Super, oby tak dalej, należy jej się.
Odpowiedz
9 13
zgłoś
Gość 09.05.2019 11:48
Do piersią z nią dożywotnio
Odpowiedz
41 14
zgłoś
KACZMAREK 09.05.2019 11:48
o Meghan dzisiaj nic nie będzie? abonament wygasł?
Odpowiedz
61 15
zgłoś
gość 09.05.2019 11:48
bardzo dobrze jej
Odpowiedz
794 141
zgłoś
Gość 09.05.2019 11:48
A co te wiezniarki nagle takie strazniczki sprawiedliwosci. Za kradziez cukierkow siedza?
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 371