Sobota 14.09.2019 12:30

Szczera Anna Korcz: "Nie da się pokochać cudzych dzieci. Dzieci Pawła bardzo lubię, ale gdybym powiedziała, że je kocham, to bym skłamała"

Anna Korcz

Szczera Anna Korcz: "Nie da się pokochać cudzych dzieci. Dzieci Pawła bardzo lubię, ale gdybym powiedziała, że je kocham, to bym skłamała"

Choć Anna Korcz dała się poznać głównie dzięki roli w serialu Na wspólnej, spora część czytelników Pudelka może ją kojarzyć z ciągnącej się latami batalii z sąsiadującą z jej mieszkaniem restauracją oraz z kontrowersyjnych wypowiedzi.

Zobacz: Anna Korcz ma dylemat: "Kocham zwierzęta, ale futra ekologiczne NIE SĄ TAK MIŁE W DOTYKU!"

Prywatnie Korcz jest mamą dwóch córek ze związku z Robertem Korczem oraz syna, którego doczekała się wraz z Pawłem Pigoniem.

Ostatnio udzieliła szczerego wywiadu, w którym opowiedziała m.in. o tym, że wychowywała się bez ojca:

Pamiętam, że w szkole często słyszałam niemiłe komentarze z tego powodu. Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Tak naprawdę od początku byłam wychowywana przez same kobiety: mamę, babcie, ciotki, a to nic dobrego. Przez to, że ojca nigdy nie było w moim życiu, mam pewien deficyt emocjonalny - wspomina aktorka.

W rozmowie z Na żywo zdradziła również, jak poradziła sobie z rozwodem:

Z trudem się po tym pozbierałam. Zanim stanęłam na nogi, minęły trzy lata. Ale poradziłam sobie. I nikt mi w tym nie pomagał, nie chodziłam na żadne terapie. Uważam, że nie należy innych obarczać swoimi problemami. Trzeba się z nimi po prostu samemu zmierzyć - twierdzi stanowcza Korcz i wyznaje, jak wyglądają jej relacje z obecnym mężem:

Nieraz się z nim pokłócę. Uważam, że w małżeństwie czasem trzeba dać upust emocjom. To zupełnie normalne. Na pewno nie jest tak, że tylko chodzimy pod rączkę, jemy razem śniadanka, potem idziemy na spacerek i wieczorem siedzimy przy kominku z książką. Zazwyczaj nie ma na to czasu. Każde z nas ma mnóstwo swoich zajęć, nie jesteśmy w końcu na emeryturze - twierdzi.

W dalszej części wywiadu aktorka przyznaje, że z pociechami z pewnością nie łączy ją przyjaźń: Matka nie powinna być przyjaciółką dla własnych dzieci, nawet psychologowie o tym mówią. Z przyjaciółką to ja mogę poplotkować, wypić winko, a dla córek staram się być opoką.

Co ciekawe, na pytanie o dzieci męża z poprzedniego związku pokusiła się o dość odważną odpowiedź:

Niestety, nie da się pokochać cudzych dzieci - wyznała szczerze. No chyba że ktoś nie ma własnych, wtedy co innego. Dzieci Pawła bardzo lubię, ale gdybym powiedziała, że je kocham, to bym skłamała. Paweł też nigdy nie pokocha moich córek. Tak się nie da.

Zgadzacie się z gwiazdą Na Wspólnej?

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (727)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 727
Odpowiedz
317 104
zgłoś
gość 14.09.2019 12:38
sama prawda; mam tak samo
Odpowiedz
214 128
zgłoś
eve35 14.09.2019 12:39
Ma rację babka. Kto sądzi inaczej jest albo młody, albo naiwny. Albo i to, i to :-)
Odpowiedz
38 27
zgłoś
gość 14.09.2019 12:40
nie wydaje mi sie
Odpowiedz
125 22
zgłoś
Gość 14.09.2019 12:41
A ci z ojcami (głównie) porzucajacymi biologiczne dzieci? Kochają je?
Odpowiedz
107 26
zgłoś
Gość 14.09.2019 12:41
To zależy .. od osoby dorosłej jak i od dziecka jakie jest jaki ma charakter czy jest dobrze wychowane itd itp mydle, ze się da ( oczywiście nie zawsze)
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 727