Sobota 14.11.2009 00:00

Mandaryna o Sopocie: "TO BYŁ SPISEK! Popruto mi kostiumy!"

Mandaryna Marta Wiśniewska

Mandaryna o Sopocie: "TO BYŁ SPISEK! Popruto mi kostiumy!"Agencja FORUM

Wczoraj pokazywaliśmy najzabawniejsze kawałki z nowego wywiadu z Mandaryną. Niestety, opowieści o księciu z bajki to nie wszystko. Wiśniewska postanowiła też wytłumaczyć się ze swojego występu w Sopocie... Pozornie nie ma o czym gadać. Wszyscy słyszeli. Ale nie - Marta jest zdania, że jej życiowa porażka to wynik... spisku.
 
Zaraz, zaraz, ktoś już się tak ostatnio tłumaczył...

- Nie chciałaś dotąd mówić o Sopocie... - zagaja dziennikarka Vivy.
 
- Dziwisz się? To wspomienie było jak czarna plama, którą starałam się wymazać z życiorysu, wyprzeć. Ale czasami powraca do mnie w snach. Stoją na estradzie, nie mogę wydobyć z siebie żadnego dźwięku [to jeszcze byłoby pół biedy...]. Wszyscy kpią, śmieją się, a ja uciekam, chowam się.
 
Ciężko pracowałam, żeby zaśpiewać na tamtym festiwalu. Przygotowywałam się kilka miesięcy, zbierałam zespół profesjonalistów - takich chórzystek i takich dźwiękowców, którzy zrobią wszystko profesjonalnie [czyli: zaśpiewają za nią]. Na dwa miesiące zamknęliśmy się na Mazurach z ekipą niemieckich producentów i pracowaliśmy dzień i noc. Balet, muzycy, chór. Gdybym wiedziała, że nie dam rady, złamałabym nogę przed wejściem na scenę. Naprawdę! Ale na próbach wypadłam na tyle dobrze, że przesunięto mnie na koniec, jako asa w rękawie. Uznałam to za dobry znak. Czuliśmy się pewnie, bo zrobiliśmy prawdziwy wielki show. Komuś widocznie zależało na tym, żebym poniosła klęskę.
 
Tak, cały świat przeciwko tobie... Kobieto, po 2 miesiącach "trenowania dzień i noc"
http://martynka206.wrzuta.pl/film/3cTkPJQr9CB/
Spisek?

Wiadomo, jak usadza się konkurencję - mówi o spisku Marta. A ja dałam się podpuścić. Przed występem w moich kostiumach ktoś wypruwał suwaki, choć garderoba była zamknięta na klucz. Moja siostra przybiegła: "Marta, popruto kostiumy, szukam agrafki!" Na trzy minuty przed naszym wyjściem na scenę wyrzucono moich akustyków. Pozamieniano partie muzyczne. Kiedy zaczęłam śpiewać, okazało się, że odsłuch jest wyłączony. Nie sądzę, żeby ktokolwiek zaśpiewał na scenie czysto bez odsłuchu.
 
Marta... a nikt przypadkiem nie wlał ci kwasu do napoju...? To by wszystko tłumaczyło.

Agencja My PhotoAgencja My PhotoAgencja My Photo
Agencja My Photo

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (680)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 680
Odpowiedz
87 12
zgłoś
gość 14.11.2009 00:06
A ja jej życzę powodzenia:)
Odpowiedz
10 19
zgłoś
gość 14.11.2009 00:07
hahah, jaaaasne
Odpowiedz
19 15
zgłoś
gość 14.11.2009 00:07
to wszystko wina tych krasnoludków co sikają do mleka
Odpowiedz
9 12
zgłoś
gość 14.11.2009 00:07
ojej biedactwo
Odpowiedz
20 9
zgłoś
gość 14.11.2009 00:08
na pewno to że nie umie śpiewać to też jakiś wielki spisek... ciekawy tylko czyj?
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 680