Kammel: "STRACIŁEM PRACĘ PRZEZ SPISEK!"

"To wszystko kłamstwo! Nie ma żadnej afery!" Kupujecie?

Obraz
Obraz

Tomek "świnka skarbonka jeszcze w domu jest" Kammel wystąpił wczoraj w programie swojego kolegi Kuby, żeby zdementować wszystkie plotki na swój temat. I rzeczywiście - zdementował. Z uśmiechem, zadowolony z siebie, opowiedział, że wszystko, WSZYSTKO, co pisały o nim kiedykolwiek media (w tym nie tylko tabloidy, ale i poważne gazety: Puls Biznesu, Dziennik) to kłamstwo i spisek. Po prostu. "Kłamstwa i spisek".

Kupujecie to?

Cała owa afera jest od początku do końca medialnym wymysłem, nieporozumieniem i kłamstwem - wygłosił. Nie ma żadnej afery (!) związanej ze mną, ani z nikim, kogo znam. (...) Kasia straciła pracę w banku z zupełnie innej przyczyny. To wszystko super scenariusz na super hollywoodzki film [Czemu od razu hollywoodzki? Bez przesady.], ale zabrakło w tym prawdy.

Dalej było jeszcze mocniej:

Straciłem pracę przez spisek. Ludzie, którzy wtedy za tym stali, wylali mnie, żeby zachować swoje stanowiska. Spisek polegał na tym, że zaproponowano mi polubowne rozwiązanie kontraktu, przystałem na to i nikt nie zamierzał dotrzymywać tych ustaleń.

- Wyleciałeś też z "Tańca z gwiazdami", jako pierwszy - zauważył słusznie Wojewódzki. Czy był też spisek w TVN-ie?

I tu go zatkało.

I na tym chyba zakończmy tę relację. A, spodobało nam się jeszcze to, że Kammel twierdzi nawet, że nie wiedział, że znany klub gejowski, w którym występował, jest klubem gejowskim...

Jak oceniacie jego wiarygodność?

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą