Udowodniła, że nie zna złotej zasady Coco Chanel, która radziła, aby przed wyjściem z domu ściągnąć zawsze jedną rzecz.Gdyby aktorka zrezygnowała z różowego, tiulowego szala można by uznać, że jej strój był przerysowany, ale oryginalny. Niestety, Śleszyńska wyglądała niczym zwariowana "Ciotka Klotka".