Wprawdzie w ostanio udzielonych wywiadach Alicja zapewnia, że zżyła się z Los Angeles do tego stopnia, że "dom" oznacza dla niej rezydencję Colina Farrella, jednak najwyraźniej dokucza jej samotność. Chwile spędzone z dzieckiem sa oczywiście bezcenne, ale aktorka, jak każda matka, chciałaby czasem wyjść z domu i spotkać się z dorosłymi znajomymi.