Poniedziałkowa rozprawa w sądzie odbywała się za zamkniętymi drzwiami, ale z tego, co dowiedziała sie prasa, wynika, że sędzia był jeszcze bardziej zszokowany dowodami przedstawionymi przez niezależnego eksperta, który dokonał psychologicznej oceny rodziny, niż nagraniem z pijanym Hasselhoffem.