Ilona Felicjańska nie ukrywa, że jest jej już obojętne, co się o niej mówi, byle tylko płacili. Dlatego nie omija żadnej okazji, by zrobić koło siebie zamieszanie i opowiedzieć po raz kolejny o swoim alkoholizmie czy nieudanym życiu seksualnym. Najchętniej powraca wspomnieniami do męża, byłego milionera, który, jak twierdzi Ilona, "kazał jej robić sobie laskę".
Jakiś czas temu zapytana, w jaki sposób zamierza uregulować długi swojej Fundacji Niezapominajka, odpowiedziała beztrosko, że wcale, bo nie ma z czego. Zobacz: Felicjańska: "NIE MAM PIENIĘDZY"
Jak donosi tygodnik Twoje Imperium, nad Iloną zlitowała się ostatnio firma handlująca wyposażeniem domu i zaangażowała ją do współpracy. Firma nie ukrywa, że kieruje się głównie współczuciem.
Podejmując współpracę z Iloną byliśmy świadomi jej trudnej sytuacji - czytamy w oświadczeniu. My, jako firma, chcemy stworzyć coś więcej niż tylko biznes. Chcemy zrobić to razem z Iloną, dla wszystkich, którym kiedykolwiek w życiu coś ułożyło się źle.
Czy twarz Ilony Felicjańskiej to naprawdę tak dobra reklama?