Olbrychski nadal jeździ konno. Po "soku pomarańczowym"?
W sobotę znowu chciał usiąść za kierownicą, ale... przypomniał sobie, że stracił prawo jazdy. Do stajni zawiozła go żona.
W sobotę znowu chciał usiąść za kierownicą, ale... przypomniał sobie, że stracił prawo jazdy. Do stajni zawiozła go żona.