Radwańska o ojcu: "Nigdy nie było w naszych relacjach czułości"

"Nie przytulaliśmy się. Byłyśmy z Ulą raczej traktowane z góry."

Obraz

_

Obraz

_

W 2011 roku Agnieszka Radwańska po tak długim czasie współpracy zdecydowała, że chce odpocząć od pracy z ojcem. Robert Radwański trenował obie swoje córki od najmłodszych lat i w sporej mierze dzięki niemu udało im się osiągnąć sportowy sukces. Rozstanie jednej z najlepszych tenisistek świata z trenerem, menedżerem i ojcem nie przebiegało w miłej atmosferze. Zarówno Radwański, jak i jego córka skarżyli na siebie nawzajem. Były trener oskarżał córke, że go niedocenia, zaś ta wytknęła mu, że nie potrafi być rodzicem. Zobacz: Radwańska ZWOLNIŁA OJCA! "Nie umie oddzielić roli rodzica od szkoleniowca!"

W najnowszym wywiadzie dla Vivy Agnieszka wróciła do tematu trudnych relacji z ojcem. W wywiadzie otwarcie przyznała, że nigdy nie łączyły ich ciepłe relacje.

Układ zawodniczka - trener nie istnieje już dawno. Teraz mamy układ ojciec - córka. A raczej dorosły - dorosły. W sumie nigdy nie było inaczej – powiedziała Radwańska. Nigdy nie było w naszych relacjach czułości. Nie przytulaliśmy się. Byłyśmy z Ulą raczej traktowane z góry. I wszystko było tak, jak ojciec chciał. A potem obie doszłyśmy do wniosku, że tego już za dużo. I nasze drogi rozeszły się.

Zapewniła także, że jest w bardzo udanym związku.

Jesteśmy w bardzo fajnym partnerskim związku i nikt nikomu nie szefuje. Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, że nikt się nie wywyższa i traktujemy się zupełnie normalnie.

_

Obraz
Obraz

_

Obraz

_

Obraz

_

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą