Premierę "Smoleńska" przesunięto w ostatniej chwili, bo... nie spodobał się Kaczyńskiemu?!
Tak twierdzi Andrzej Saramonowicz. "Ktoś, komu z powodów osobistych szalenie zależało na tym filmie, obejrzał go na pokazie przedpremierowym i nas zrąbał od stóp do głów..."