Bradley Cooper UPOKORZYŁ Annę Wendzikowską podczas wywiadu? "Robił sobie ze mnie żarty". Interweniował Robert De Niro (WIDEO)

Anna Wendzikowska przez lata przeprowadziła tysiące wywiadów z największymi gwiazdami Hollywood. Nie wszystkie spotkania wspomina jednak z uśmiechem. Dziennikarka opowiedziała o nieprzyjemnej sytuacji z Bradleyem Cooperem, podczas której z pomocą przyszedł jej Robert De Niro.

Storytime Anny Wendzikowskiej o Bradleyu Cooperze i Robercie De NiroStorytime Anny Wendzikowskiej o Bradleyu Cooperze i Robercie De Niro
Źródło zdjęć: © TikTok
GossDav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Anna Wendzikowska przez wiele lat była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy "Dzień Dobry TVN". Jako korespondentka programu regularnie podróżowała po świecie, relacjonowała najważniejsze wydarzenia filmowe i rozmawiała z największymi gwiazdami kina. Przed jej mikrofonem zasiadały prawdziwe legendy Hollywood, a ona sama, jak dziś podkreśla, przeprowadziła w swojej karierze około trzech tysięcy wywiadów.


WIDEO
Anna Wendzikowska martwi się modą na chudość: "TEN WZORZEC POJAWIA SIĘ JUŻ U DZIECI". Dotknął nawet jej córki (WIDEO)

W 2022 roku dziennikarka zakończyła współpracę z TVN, a niedługo później publicznie opowiedziała o trudnych doświadczeniach zawodowych i mobbingu, którego, jak twierdziła, miała doświadczać w stacji. Od tamtej pory chętnie dzieli się w mediach społecznościowych swoimi przemyśleniami i historiami z przeszłości.

Teraz postanowiła wrócić pamięcią do 2011 roku, kiedy miała okazję porozmawiać z Bradleyem Cooperem i Robertem De Niro, promującymi wówczas film "Jestem Bogiem". Jak się okazuje, spotkanie z aktorami nie przebiegło zgodnie z jej oczekiwaniami.

Anna Wendzikowska wspomina wywiad z Bradleyem Cooperem. Aktor miał z niej żartować

W opublikowanym na TikToku nagraniu Wendzikowska przyznała, że to właśnie po tamtym spotkaniu straciła sympatię do Coopera. Zupełnie inne wrażenie zrobił na niej natomiast Robert De Niro.

Opowiem wam historię wywiadu, po którym już nigdy nie zapałałam sympatią do Bradleya Coopera, za to pokochałam Roberta De Niro, który wtedy uratował mi tyłek

- zaczęła.

Dziennikarka wyjaśniła, że na rozmowę z aktorami miała zaledwie cztery minuty. Postanowiła więc przygotować pytanie, na które mogliby odpowiedzieć obaj. Po dokładnym przeanalizowaniu ich życiorysów znalazła kilka podobieństw, w tym włosko-irlandzkie korzenie, i zapytała, czy podczas wspólnej pracy odkryli jeszcze coś, co ich łączy.

Odpowiedź Bradleya Coopera mocno ją zaskoczyła.

Odkryliśmy jeszcze, że ja jestem spod znaku lwa i jego brat jest spod znaku lwa. Obaj lubimy mozzarellę i obaj lubimy hotel Soho w Nowym Jorku

- przytoczyła słowa aktora.

Wendzikowska odniosła wrażenie, że hollywoodzki gwiazdor zwyczajnie sobie z niej żartuje. Zamiast jednak przemilczeć sytuację i przejść do kolejnego pytania, postanowiła zareagować.

Patrząc Bradleyowi Cooperowi prosto w oczy, powiedziałam: "Aha, czyli nie zamierzasz ułatwiać mi pracy". Na co on trochę się zmieszał i mówi: "Ale o co ci chodzi? Przecież to są prawdziwe rzeczy". A ja, niczym niewzruszona, wciąż patrząc mu w oczy, mówię: "Serio? Bo trochę to zabrzmiało, jakbyś sobie ze mnie robił żarty"

- relacjonowała.

Wówczas w pomieszczeniu miała zapaść niezręczna cisza. Sytuację uratował dopiero Robert De Niro, który wcześniej nie kwapił się do udzielania odpowiedzi.

W tej ciszy odezwał się Robert De Niro, który postanowił uratować sytuację i zaczął opowiadać, jak im się wspólnie pracowało, co odkryli, że jeszcze ich łączy, że się polubili. Bradley Cooper się zmiarkował, przeprosił i to uratowało cały ten wywiad

- wyznała.

Po latach Wendzikowska przekonuje, że choć spotkanie nie należało do najprzyjemniejszych, okazało się dla niej cenną lekcją. Nauczyło ją przede wszystkim, że warto reagować, kiedy czyjeś zachowanie wywołuje dyskomfort.

Do tej pory ten wywiad wspominam jako coś, co nauczyło mnie stawiania granic. Nie ma sensu udawać, że coś się nie dzieje w momencie, kiedy się dzieje. Lepiej jest to wypowiedzieć na głos, nawet jeżeli jest niewygodne, bo czasami to jest jedyna szansa, żeby uratować sytuację

- podsumowała.

Zaskoczeni?

Storytime Anny Wendzikowskiej
Storytime Anny Wendzikowskiej © TikTok
Storytime Anny Wendzikowskiej
Storytime Anny Wendzikowskiej © TikTok
Storytime Anny Wendzikowskiej
Storytime Anny Wendzikowskiej © TikTok
Storytime Anny Wendzikowskiej
Storytime Anny Wendzikowskiej © TikTok
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą