Trwa ładowanie...
Przejdź na
Dollface
|
aktualizacja

Była żona milionera radzi innym po rozwodzie: "Jeśli już siedzicie w domach i pachniecie, to rozwijajcie się też INTELEKTUALNIE"

94
Podziel się:

Rozwody finansowych elit rzadko kiedy bywają szybkie i bezbolesne. Monika Sobień-Górska dotarła do historii kobiet, które zostały z niczym, bo przez lata żyły w złotych klatkach zbudowanych przez mężów-milionerów. Niektóre nie ukrywają, że wciąż kręci je władza...

Była żona milionera radzi innym po rozwodzie: "Jeśli już siedzicie w domach i pachniecie, to rozwijajcie się też INTELEKTUALNIE"
Monika Sobień-Górska odsłania kolejne kulisy życia polskich miliarderów (Materiały prasowe, Pixabay)

Opinia publiczna rzadko kiedy zdaje sobie sprawę, co dzieje się za drzwiami sal rozpraw, w których wymian sprawiedliwości kończy wieloletnie małżeństwa polskich bogaczy. Zwykle tych milionerów stać na takich prawników, którzy błyskawicznie wyciszają sprawę, a "przy okazji" pustoszą życie żon i dzieci. Te, pozostawione z niczym, muszą odnaleźć się w innej rzeczywistości niż ta, w której żyły przez ostatnie lata.

Monika Sobień-Górska, która wcześniej opisała zachcianki polskich milionerów, teraz pochyliła się nad ciemniejszą stroną ich życia. Książka "Jak porzucić miliardera i przeżyć" opowiada bolesne historie rozstań i to, co z byłymi małżonkami dzieje się potem. Rzadko kiedy wracają na dawne tory, a zderzenie z innym życiem bywa naprawdę bolesne, co potwierdza też Magdaleną Marquez-Vazquez, mediatorka, z którą rozmawiała Sobień-Górska.

Kiedy kobietom obniża się status, to boli, to przeraża. Były przyzwyczajone do pewnego układu, który nagle znika, i okazuje się, że nie stać jej na guwernantkę, pokojówkę, nianię, gosposię i trzeba samemu umyć dzieci, ubrać, odrobić lekcje - mówi kobieta specjalizująca się w negocjacjach między małżonkami.

Sobień-Górska dotarła też do rozwódek, które szybko poradziły sobie w nowej sytuacji. Jedną z takich bohaterek książki jest Marta, która, choć przed czterdziestką, już rozwiodła się z mężem-deweloperem. Kobieta nie ukrywa, że zadbała o siebie jeszcze w małżeństwie, nie pozwalając sobie zgnuśnieć i korzystać wyłącznie z pieniędzy męża. Jej zdaniem przepisem na sukces jest zbudowanie sobie "alternatywnego miasta", czyli bezpiecznej przestrzeni, z której będzie można skorzystać już po rozwodzie.

Teraz ciągle powtarzam innym babkom, które wiążą się z bogatymi mężczyznami, chociaż to w sumie rada uniwersalna dla wszystkich kobiet, żeby gromadziły sobie kapitał. Kasa na koncie musi się zgadzać - mówi wprost. Jak jesteś z milionerem, jak jesteś z bogatym typem i on ci zabrania pracować, bardzo dużo ryzykujesz. Bo zmieni się nastrój w tym związku, zmieni się jego humor i wylecisz z pałacu, zostaniesz z niczym. Dla takich pań mam jedną radę: "buduj alternatywne miasto", on nie musi wiedzieć, że odkładasz na boku pieniądze.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Kurzopki" flirtują na antenie i influencerska drama o taniec

Niech "alternatywne miasto" nie będzie tylko finansowe, niech tam będzie też alternatywa towarzyska, alternatywa jakiejś twojej pasji, jakichś umiejętności, bo jak on cię zostawi, będziesz musiała budować siebie od nowa i dobrze mieć na boku to "drugie miasto", w którym możesz względnie komfortowo zamieszkać. Gdzie będziesz miała swoich przyjaciół, będziesz wiedziała, do jakiej pracy możesz pójść albo jak spędzić wolny czas. To cię uchroni przed załamaniem się. Znam kobiety z naszego środowiska, które po rozstaniu zostawały same jak palec, na rynku pracy nic nie znaczyły, bo ostatni raz pracowały dekadę albo dwie temu, znajomi zniknęli, a one wariowały, bo nie wiedziały, kim teraz są. Cały ich zbudowany obraz siebie zniknął wraz z mężem. Zdarzały się próby samobójcze, osobiście znam dwie kobiety, które na długo wylądowały w szpitalu psychiatrycznym z depresją, załamaniem nerwowym.

Monika wydaje się realistką, która przyznaje w książce, że wciąż kręcą ją władza i pieniądze. To właściwie jeden z niewielu tak szczerych głosów: jako była żona milionera nie chce godzić się na życie na innej stopie, bo wie, na co ją stać. Mówi brutalnie, ale szczerze:

Nie wyobrażam sobie życia z mężczyzną, który jest spoza tego świata. Tu nie chodzi tylko o bogactwo. Chodzi o władzę. Takie kobiety jak ja po prostu lecą na władzę. Czyli nas zawsze będą przyciągać prezesi, politycy, którzy niekoniecznie muszą mieć pieniądze, nie muszą się dorobić, ale muszą sprawiać wrażenie, że kontrolują wszystko dookoła - przyznaje.

Realistka Monika przez całe małżeństwo podnosiła swoje kompetencje i to samo radzi innym kobietom, już nawet nie żonom milionerów. Najważniejsze to nie zostawać w tyle, tylko rozwijać się intelektualnie:

I jeszcze jedna ważna lekcja dla kobiet, która płynie i z mojego życia, i z obserwacji środowiska zamożnych ludzi. Dziewczyny, jeśli już siedzicie w domach i pachniecie albo prowadzicie dom, wychowujecie dzieci, to rozwijajcie się też intelektualnie. Te kobiety siedzą sobie w strefie komfortu, wszystko mają, a czas się rozłazi. Jest poniedziałek, za chwilę jest piątek - mówi. Lata lecą, kobieta się starzeje, mąż wraca do domu nakręcony biznesem i nie ma z kim pogadać. Jeżeli ona nie dostarcza mu tematów do rozmów, jeżeli on nie jest w stanie poruszyć z nią swoich problemów, to ona zacznie tracić dla niego znaczenie. Co z tego, że wygląda jak milion dolarów, skoro on nie może ponarzekać przed nią na kłopoty z radą nadzorczą? Dlatego niech ona czasem poczyta "Forbesa", zapyta go, co on myśli na przykład o połączeniu Bakallandu z InPostem. Czy warto, czy nie warto? Niech on się przed nią popisze, że jest ekspertem, niech ona go doceni.

Motywujące?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(94)
Miłego dnia
rok temu
Wszystko kręci się wokół posiadania. Mieć, gromadzić i nachapać się jak najwięcej. A może tak zluzować majty?!
Aok
rok temu
"Jeśli już siedzicie w domu i pachniecie...." Pasywna agresja w najlepszym wydaniu
Wera
rok temu
Oho, ktoś wykupił abonament na pudelku
Gość
rok temu
A to te kobiety nie są z tymi milionermi z miłości?? No nie samowite, wszystkie kobiety milionerów się chwała, że połączyła ich miłość, więc po co takiej " zakochanej" kobiecie milionera poradnik? 😂😂
gosc
rok temu
Tak się składa że Pani ma 10000% racji, nawet nie mówie o napompowanych szonach z insta, ale o zwykłych kobietach. Jak słyszę jedną z drugą: nie pracuje od 10 lat bo "zajmuję się domem" ale mój mąż jest inny niż wszyscy wiec nigdy mnie nie zostawi to mam ciarki żenady że dorosła kobieta może być taka głupia. 9 na 10 takich co by se rękę dała uciąć za starego po tych 10 latach zostaje z NICZYM i płacz.
Najnowsze komentarze (94)
Zdziwiona lub...
rok temu
Mój mąż dostał glejaka, to taki nowotwór mózgu, poszło mu w charakteropatie...urojenia misji, wyższości i mania prześladowczą i parę innych zjawisk... Po 18 latach małżeństwa nastąpi koniec związku.... poczytajcie sobie o tym w internecie. On wielki profesor prawa UMCS.
zygula
rok temu
Moja zasada gdyby mój mąż miał miliony,ale to jest moje życie i moja przyszłość nigdy bym nie rezygnowała z pracy z mojego ja nigdy przenigdy mam swoją kasę mam swoje zdanie,a twoje miliony wsadż sobie gdzieś
Gred
rok temu
To co myślicie o połączeniu Bakallandu z InPostem? Dawać te cenne porady
Kama
rok temu
Dobrze mówi. Może zamiast nowej kiecki za 20 tys czy torebki za 50tys, odłożyć tą kasę na konto. Wiadomo że one muszą się pokazać w dior czy w baleciaga, ale co 2 zakupy mogą sobie darować i siup kaska kolejna odłożona. Ona mogą skorzystać z kart partnerów, więc odłożyć też mogą, sumy którymi obracają są wysokie więc myślę że np w dwa lata spokojnie mogą kupić sobie apartament żeby był na czarna godzinę i trochę kaski na rozruch. A jeśli już siedzą w tych swoich pałacach to może studia zaoczne???
Tomasz
rok temu
Za ile się sprzedacie facetowi? 20k/m-c i 1 mln na koncie jest już ok?
Ciekawski
rok temu
Zapewne tez rozmawiała z poprzednią żoną swego męża z odzysku
Gość
rok temu
Ta Sobien też wyszła za prezesa z kabaretu ktory pewnie ma swoj udzial w tych ksiązkowych nieciekawych wypocinach małżonki
Genuin
rok temu
Pomiędzy chapaniem pieniędzy od byłego męża milionera, a wyrywaniem 2 tys na czynsz i media od Krzyśka pracownika fizycznego i czekanie na 500+ jest jednak wielka różnica. Ta pierwsza przynajmniej zwiedziła świat, druga plac zabaw
Leda
rok temu
Facet milioner to trochę inny gatunek faceta. Nie liczcie na cuda, odkładajcie na boku kasę,kupcie sobie mieszkanie, miejcie oczy dookoła głowy, bo amatorki cudzych(bogatych)chłopów są wszędzie.
sedan
rok temu
Posiadać,mięć ,czyli...sprzedać się za kasę? I potem żyć w niepewności, czy aby nie zablokuje mi facet karty, jak znajdzie sobie nowszy model? Za żadną cenę!
Prezes
rok temu
Pani wygląda jak Jakubiak i żeby się na swojej błyskotliwości nie przejechała jak jej klon na pomyśle z Ellen. Jak facet się połapie że baba go wykorzystuje dla zdobycia kontaktów i znajomości to też na taką znajdzie sposób. Także pani wielkonosa i jej bezsensowne rady i sprzedaż książki o niczym może jej narobić w środowisku złą opinię.
Kasia
rok temu
Ja się z tą kobietą zgadzam w 100%. Trzeba o siebie zadbać. Jestem z mężem milionerem, razem od kilkunastu lat, dorobiliśmy się razem, ale jakimś cudem większość jest jego… Tak to cwaniak i narcyz! Gdy się o tym dowiedziałam, to bez skrupułów zaczęłam płacić sobie normalną pensję z domowego budżetu. Jestem świetnie wykształcona, akurat teraz w domu z małym dzieckiem, ale dalej się uczę i szkołę języki. Nigdy nie wiadomo co się może w życiu wydarzyć.
Muzzy
rok temu
Ja za mojego starego dalabym sobie reke uciac; i wiecie co? Bylabym teraz bez reki hehehe....
Areta
rok temu
Ona chyba te wywiady przeprowadzała z Andżeliką Tracz i jej prawniczką Magdą M.
...
Następna strona