Daniel Martyniuk już sobie przypomniał, że nigdy NIE BYŁ w hotelu, który zmieszał z błotem: "ULEGŁEM MANIPULACJI!"

Podczas kolejnej zarwanej nocy syn Zenka Martyniuka wystawił bardzo nieprzychylną recenzję jednemu z białostockich hoteli. Jak się okazuje, nigdy nie korzystał z jego usług.

Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie byłDaniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Źródło zdjęć: © fot. Instagram, @daniel.martyniuk.89

Jak dotąd Zenkowi Martyniukowi udało się unikać konsekwencji za zachowanie swego (rzekomo) dorosłego syna Daniela Martyniuka. Miarka się jednak przebrała, gdy w ostatni weekend 31-latek wziął na cel swego nocnego biadolenia obecny rząd, do którego obalenia gorąco zachęcał. "Młodzieniec" miał swoim zachowaniem rozwścieczyć prezesa TVP będącego do tej pory hojnym mecenasem discopolowej dynastii.

Jak możemy się jedynie domyśleć, Daniel Martyniuk dostał od swoich rodziców jasny komunikat, aby nie poruszać w swych internetowych wywodach tematu rządu Mateusza Morawieckiego. Chcąc jednak dać upust swoim emocjom, wyrośnięty synalek Zenka i Danuty postanowił skupić się na wystawianiu nieprzychylnych recenzji hotelom, których nigdy w życiu nie odwiedził. Pech chciał, że padło na zlokalizowany w Białymstoku Hotel Santana. Swoją opinią na temat przybytku Martyniuk junior podzielił się, jak to ma w zwyczaju, w środku nocy.

Podaje się tam skiśnięte piwo, w ogóle wszystko jest zepsute! Cały hotel Santana jest bardzo zepsutym hotelem, łóżka przeżerają mole, w ogóle nie warto tam być! - mogliśmy usłyszeć na Instastory Daniela.

Właściciel hotelu postanowił nie patyczkować się z krnąbrnym dziedzicem estradowej fortuny. Za pośrednictwem mediów społecznościowych zaznaczył, że pan Daniel nigdy nie był gościem hotelu, jak również ostrzegł, że sprawa z pewnością trafi na drogę sądową. To widocznie wystarczyło, aby wykrzesać z Martyniuka odrobinę przyzwoitości.

Niespełna kilka godzin po wystosowanym przez hotel oświadczeniu na instagramowym profilu Daniela pojawiły się przeprosiny. 31-latek tłumaczył, że "padł ofiarą manipulacji". Można by co prawda spodziewać się, że dorosły facet zastanowi się dwa razy, zanim zacznie publicznie powtarzać zasłyszane bzdury, jednak nie zapominajmy, z kim mamy tu do czynienia.

Wczorajszy post na temat hotelu Santana jest nieprawdziwy i wyssany z palca. Nigdy nie nocowałem w tym hotelu, zaszło pewne nieporozumienie. Przepraszam za wprowadzenie ludzi w błąd. Uległem pewnej manipulacji. Dostałem fałszywe info i nie sprawdziłem tego osobiście - czytamy na profilu Martyniuka.

Wierzycie, że istnieje jeszcze jakakolwiek szansa na resocjalizację Daniela czy mamy tu już do czynienia z przypadkiem tragicznym?

Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był © fot. Instagram, @hotelsantanabialystok
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był © fot. Instagram, @daniel.martyniuk.89
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był © fot. Instagram, @daniel.martyniuk.89
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był © fot. Instagram, @daniel.martyniuk.89
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był © fot. Instagram, @daniel.martyniuk.89
Daniela Martyniuk przeprasza za oczernianie hotelu
Daniela Martyniuk przeprasza za oczernianie hotelu © fot. Instagram, @daniel.martyniuk.89
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był
Daniel Martyniuk tłumaczy się z oczerniania hotelu, w którym nigdy nie był © fot. ONS
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą