Daniel Martyniuk SPOWIADA SIĘ ze słynnej awantury w samolocie: "Nie byłem AŻ TAK PIJANY". Wierzycie?

Syn "króla disco polo" tłumaczy się z ubiegłorocznej awantury, przez którą samolot musiał awaryjnie lądować we Francji. W programie "Nasi w mundurach" Daniel Martyniuk żali się na stewardesę, która poskąpiła mu piwa, i przekonuje, że nagrania z pokładu zmanipulowano. "Nie byłem aż tak pijany" – zapewnia przed kamerami. Kupujecie jego wersję?

Daniel Martyniuk SPOWIADA SIĘ z awantury w samolocieDaniel Martyniuk SPOWIADA SIĘ z awantury w samolocie
Źródło zdjęć: © Instagram, Pudelek Exclusive
Zulaz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Jesienią ubiegłego roku o wybrykach Daniela Martyniuka usłyszała cała Polska, a sprawa odbiła się w mediach niesamowicie szerokim echem. Dokładnie 21 października 2025 roku krewki syn piosenkarza leciał liniami Wizz Air z Hiszpanii do Warszawy. Jak powszechnie relacjonowano, lot szybko zamienił się w prawdziwy koszmar dla współpasażerów.


WIDEO
Daniel Martyniuk biegnie za Danutą na dworcu

Młody Martyniuk już po starcie zaczął domagać się alkoholu, a gdy załoga odmówiła mu serwowania kolejnych trunków, wpadł w furię. Z relacji naocznych świadków wynikało, że biegał po pokładzie, obrażał wszystkich dookoła i zachowywał się na tyle agresywnie, że kapitan maszyny nie miał wyjścia – musiał awaryjnie lądować we francuskiej Nicei.

Tam z samolotu wyprowadziła go lokalna policja, dzięki czemu zszokowani pasażerowie mogli wreszcie kontynuować lot. Przewoźnik lotniczy zapowiedział, że ma pełne prawo dochodzić od Martyniuka zwrotu kosztów przymusowego międzylądowania, które według medialnych doniesień mogły opiewać na astronomiczną kwotę nawet 200 tysięcy złotych.

Syn Zenka Martyniuka spowiada się z afery w samolocie

Teraz niesforny 35-latek postanowił nieco odczarować swój wizerunek i wziął udział w nowym sezonie show TTV, "Nasi w mundurach". Jak podaje "Fakt", w przedpremierowym fragmencie odcinka zdetronizowany Martyniuk staje przed pułkownikiem Przepiórką podczas telewizyjnej rozmowy kwalifikacyjnej. Wojskowy bez ogródek zapytał celebrytę o to, dlaczego "wstrzymał funkcjonowanie linii lotniczych". Martyniuk postanowił zrzucić całą winę na... opryskliwą obsługę oraz złośliwych pasażerów.

To polegało na tym, że stewardesa nie chciała mi sprzedać piwa. Ja poprosiłem o dwa piwa i coca-colę. Ona powiedziała, że colę może mi dać, ale dwóch piw nie. Ja na początku myślałem, że to jest żart, bo nie byłem aż tak pijany. Następnie później ktoś powiedział: "zamknij mor*ę". Nie wiem, czy to słowo było do mnie. I tak później od słowa do słowa ze wszystkimi zaczęliśmy się tam obrażać. Tylko że jak to było pokazywane w telewizji i różnych kanałach, to głosy innych były powycinane. Tylko mnie było słychać - żalił się przed kamerami.

Przekonał was?

Daniel Martyniuk opuszcza pokład samolotu
Daniel Martyniuk opuszcza pokład samolotu © Pudelek Exclusive
Daniel Martyniuk opuszcza pokład samolotu
Daniel Martyniuk opuszcza pokład samolotu © Pudelek Exclusive
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą