Do dokumentu o Maryli Rodowicz NIE ZAPROSZONO jej byłego męża! Andrzej Dużyński: "Jestem ZAŻENOWANY"

Nie milkną echa dokumentu "Maryla. Tak kochałam", w którym artystka po raz kolejny wbiła szpilę eksmężowi. Możliwości skonfrontowania się z wersją byłej żony nie dano jednak Andrzejowi Dużyńskiemu. Mężczyzna powiedział, co o tym myśli.

Andrzej Dużyński komentuje brak zaproszenia do udziału w filmie dokumentalnym o Maryli RodowiczAndrzej Dużyński komentuje brak zaproszenia do udziału w filmie dokumentalnym o Maryli Rodowicz
Źródło zdjęć: © AKPA
Witek

Kilka miesięcy temu w końcu zapadł wyrok w sprawie rozwodu Maryli RodowiczAndrzeja Dużyńskiego. Choć początkowo artystka zapewniała, że nie zamierza dalej ciągnąć batalii sądowej, szybko zmieniła zdanie, ostatecznie składając apelację.

Zwaśnieni eksmałżonkowie nie ustają także w dalszym wbijaniu sobie szpil. Znów nieco głośniej w temacie kulis ich rozstania zrobiło się ostatnio w związku z bożonarodzeniową emisją dokumentu o Maryli. W filmie "Maryla. Tak kochałam" nie zabrakło oczywiście przytyków skierowanych w stronę Andrzeja. Piosenkarka zarzuciła mu między innymi chodzenie do łazienki z telefonem czy wywiezienie pod jej nieobecność "dwóch ciężarówek rzeczy" z ich domu w Konstancinie.

Maryla Rodowicz o rozwodzie: "Kiedy mąż mnie opuścił, wpadłam w panikę"

Co ciekawe, teraz okazuje się, że Dużyńskiemu nie zaproponowano opowiedzenia przed kamerami swojej wersji wspólnego życia z Rodowicz.

Nikt nigdy nie proponował żadnej możliwości wypowiedzenia się w filmie o Maryli Rodowicz - twierdzi, ujawniając w rozmowie z "Faktem", czy ma do twórców "Maryla. Tak kochałam" o to żal:

Nie mam żalu, ale jestem zażenowany wypowiedziami Maryli Rodowicz na mój temat, bo po pierwsze jest to naruszenie moich dóbr osobistych, a po drugie jest to nieprawda - grzmi.

Związany z produkcją informator tabloidu tłumaczy zaś, dlaczego właściwie 68-latka nie zaangażowano w film, w którym była żona się o nim wypowiada.

Andrzej Dużyński nie został zaproszony do udziału w filmie, bo twórcy nie chcieli, aby dokument przerodził się w konfrontację na ekranie byłych małżonków - dowiadujemy się. To odciągnęłoby uwagę od innych ważnych treści. W filmie celowo nie wykorzystano ujęć z sali sądowej. Sprawa rozwodu jest w filmie przedstawiona tak, aby nie była dominującym wątkiem. Stanowisko Dużyńskiego w filmie przedstawia Maria Szabłowska, która była świadkiem powołanym przez niego.

Może zatem pora na nakręcenie drugiego dokumentu, już tylko o Maryli i Andrzeju? Pewnie nawet wyszedłby z tego serial...

Lewandowska jest zmęczona, Wojewódzki ma obsesję, a Pudelek wysyła Oliwkę Brazil na Eurowizję

Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński
Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński © AKPA
Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński
Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński © AKPA
Andrzej Dużyński
Andrzej Dużyński © AKPA | AKPA
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz © AKPA | AKPA
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz © AKPA | AKPA
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą