Dramat Marcina Millera na planie "Mask Singer". Julia Kamińska mu gratulowała, a on NIE WIEDZIAŁ, KTO TO!
W ostatnim odcinku "Mask Singer" z programem pożegnał się Kot, w którego wcielał się Marcin Miller. Discopolowiec twierdzi, że Julia Kamińska gratulowała mu po programie, ale wyszło dość niezręcznie, bo... nie wiedział, kim jest. "Nie śledzę skandali i rubryk towarzyskich" - broni się.
Źródło zdjęć: © "Mask Singer" TVN, Facebook.com, Instagram.com