Edyta Herbuś olała zagraniczne kurorty na rzecz polskiego morza. Z partnerem i czworonogami plażowali nad Bałtykiem (ZDJĘCIA)
Wakacje trwają w najlepsze. Edyta Herbuś też wybyła odpocząć, ale wyłamała się z celebryckiego trendu i zamiast do zagranicznego kurortu zawitała nad polskie morze. "Teraz już tylko razem".
Edyta Herbuś olała zagraniczne kurorty na rzecz polskiego morza. Z partnerem i czworonogami plażowali nad Bałtykiem (ZDJĘCIA)
Letnia aura sprzyja zagranicznym wojażom i właśnie na takie rozwiązanie decyduje się większość rodzimych gwiazd. Edyta Herbuś nieco wyłamała się z tego schematu, bo pojechała nieco bliżej i relaksowała się nad polskim morzem. Serią wakacyjnych kadrów prosto z plaży podzieliła się na Instagramie.
Zobacz też: Refleksyjna Edyta Herbuś wyleguje się w bikini i ogłasza, że jest "połączona ze ŹRÓDŁEM" (FOTO)
Na serii zdjęć widzimy, jak tancerka wraz z Piotrem Bukowieckim wypoczywała nad Bałtykiem. Herbuś postawiła na biały kostium z niebieskimi wykończeniami, duże okulary przeciwsłoneczne oraz swobodną fryzurę spiętą w kok. Na zdjęciach nie zabrakło też czworonożnych towarzyszy. Herbuś pozowała na ręczniku z dwoma psami - czarnym i białym - które skradły część uwagi w tych letnich ujęciach.
W tym roku zrezygnowaliśmy z egzotycznych wakacji. Nie chcieliśmy znów rozstawać się z ukochanymi psiakami. Stokrotka i Tuwim mocno przeżyły naszą rozłąkę, związaną z projektem w Azji... Teraz już tylko razem. Wybraliśmy się więc nad Bałtyk... Szczególnie że nasze polskie morze ma w sobie coś uzdrawiającego.
W kolejnych kadrach Edyta Herbuś pokazuje plażowy wypoczynek w pełnym słońcu. W tle widać piasek, leżaki, parasole oraz nadmorską zabudowę, a sama gwiazda z uśmiechem pozuje obok swoich psów. Na potrzeby "pocztówek z wakacji" prężyła też wyćwiczone ciało w bikini.
Dla mnie to też wspomnienie beztroski, tych chwil, które pamięta się z wyczekiwanych dziecięcych wakacji. Radość i przyjemność płynące z uważności. Wystarczy bosymi stopami dotknąć chłodnego piasku, usiąść na wydmie i po prostu być w chwili. Razem. To tu, w otoczeniu polskiej natury, najgłośniej dziś słychać bicie serca naszej rodziny. Najpiękniejsze nie są wcale idealne momenty, ale te zupełnie zwyczajne: śmiech niesiony wiatrem, budowanie zamków z piasku, a przede wszystkim ciepło bliskiej istoty obok. Czasami, żeby najmocniej poczuć radość życia, wystarczy usiąść nad brzegiem morza i pozwolić falom zmyć cały hałas świata...
Zobaczcie, jak się bawili. Tacy to pożyją?