Edyta Herbuś SPIĘŁA SIĘ z ukochanym w "Azji Express": "DON'T DYSKUTUJ"
W "Azji Express" doszło do kolejnej awantury, tym razem między Edytą Herbuś i jej życiowym partnerem Piotrem Bukowieckim. Podczas z pozoru banalnego zadania z gotowaniem ryżu na czas emocje wzięły górę, a między zakochanymi doszło do ostrej wymiany zdań.
Edyta Herbuś SPIĘŁA SIĘ z ukochanym w "Azji Express"
Nie od dziś wiadomo, że "Azja Express" to dla celebrytów prawdziwa szkoła przetrwania, a ekstremalne warunki i brak snu potrafią wystawić na najcięższą próbę nawet najbardziej zgrane duety. W tej edycji przekonały się o tym już Zoja Skubis i Maria Jeleniewska, a teraz Edyta Herbuś i jej wieloletni partner Piotr Bukowiecki. W piątym odcinku formatu TVN zakochani stanęli przed z pozoru banalnym zadaniem: musieli ugotować ryż na czas. Szybko okazało się jednak, że bulgoczący garnek stał się pretekstem do ostrej wymiany zdań.
Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki kłócą się w "Azja Express"
Zadania w hitowym reality show rzadko kiedy idą jak po maśle, a presja uciekających minut potrafi wyprowadzić z równowagi nawet oazę spokoju. Kiedy para walczyła o każdą sekundę przy palenisku, Piotr uznał, że nadszedł czas na zameldowanie sędziom wykonania misji. Chcąc jak najszybciej ruszyć w dalszy bieg, rzucił w stronę tancerki:
Zapytaliśmy Polaków, co sądzą o kinowej ekranizacji "Lalki". Są zachwyty i jedno "ale". "Wokulski ZBYT PRZYSTOJNY" (WIDEO)
Celebrytka nie miała jednak zamiaru ufać jego kulinarnej intuicji na słowo i natychmiast zgasiła zapędy ukochanego, odpowiadając stanowczo:
Nie, jeszcze nie.
Bukowiecki nie dawał za wygraną i po chwili ponownie próbował przeforsować swoje zdanie przed kamerami.
Edytka, jak dla mnie, to już się ugotowało? - dopytywał.
Tancerka doskonale jednak zdawała sobie sprawę, że niedogotowane ziarna mogą kosztować ich powtórkę całego zadania i bezcenny czas. Bez owijania w bawełnę uświadomiła partnera, czym grozi błąd.
Jeszcze jak nas cofną, to, kochanie, będziemy mieć w du*ie - stwierdziła.
Piotr Bukowiecki ucisza Edytę Herbuś: "Don't dyskutuj, tylko chodź do mnie"
W pewnym momencie zmęczenie i stres wzięły górę, a zniecierpliwiony Piotr postanowił krótko uciąć dalsze dywagacje ukochanej. Chcąc wymusić na niej bezwzględne posłuszeństwo i przejście do kolejnego etapu, rzucił:
Don't dyskutuj, tylko chodź do mnie.
Sprawdzając zawartość naczynia, Edyta nie kryła podenerwowania.
Nie, to jest, kurde, twarde.
Na te słowa jej wybranek zareagował jeszcze bardziej dosadnie, wypalając:
Ja p*erdolę. No to współpracuj, kobieto. Bo cię zwolnię.
W Pudelku pracuję już od niemal sześciu lat. Wcześniej przez dwa lata zajmowałem się stylizowaniem. Moda zawsze była bliska memu sercu, jednak bezpośrednia styczność z show-biznesowym środowiskiem uświadomiła mi, że zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do pisania o "stylówkach" celebrytów, niż ubierania ich. Oprócz śledzenia branżowych dram jestem na bieżąco również z nowinkami ze świata kina.