Ekspresowy awans i ZWOLNIENIE. Doradczyni Donalda Trumpa wylała drinka na kibica. Straciła robotę... PO 24 GODZINACH

Britt McHenry udowodniła, że od szczytu kariery do spektakularnego upadku dzieli tylko jeden... rzut kubkiem z drinkiem. Była gwiazda telewizji i świeżo upieczona współpracowniczka Donalda Trumpa cieszyła się prestiżowym awansem zaledwie przez dobę. Wszystko przez dziką awanturę na trybunach NBA.

Doradczyni Donalda Trumpa wyleciała z pracyDoradczyni Donalda Trumpa wyleciała z pracy
Źródło zdjęć: © Getty Images, screen
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Jeszcze w środę 40-letnia Britt McHenry pękała z dumy. Była dziennikarka ESPN i Fox News, która zaledwie we wrześniu dołączyła do ekipy administracji Donalda Trumpa w Departamencie Stanu, odebrała wymarzony awans na stanowisko szefowej spraw zewnętrznych i kontaktów z mediami w zespole podsekretarza stanu.

Zamiast jednak świętować sukces z lampką szampana w cichym gabinecie, Britt postanowiła wybrać się wieczorem na mecz NBA pomiędzy Washington Wizards a Milwaukee Bucks. I to był początek jej końca...


WIDEO
Reptilianie to nie wszystko? Edyta Górniak zakpiła z lądowania na Księżycu? "A tam wylądował..." (WIDEO)

Doradczyni Donalda Trumpa straciła posadę po 24 godzinach

Z doniesień amerykańskich mediów wynika, że atmosfera na trybunach szybko zrobiła się gęsta. Siedzący w pobliżu kibice mieli w wulgarny sposób zaczepiać koszykarza Kyle’a Kuzmę oraz jego narzeczoną – słynną modelkę Winnie Harlow. McHenry, niewiele myśląc, postanowiła wcielić się w rolę obrończyni sprawiedliwości i uciszyć rozkrzyczanych fanów.

Wymiana zdań błyskawicznie przerodziła się w pyskówkę, w ruch poszły wyzwiska, aż wreszcie Britt puściły nerwy: chwyciła za kubek i oblała jednego z mężczyzn napojem prosto w twarz! (świadkowie twierdzą, że w stronę McHenry wcześniej również leciały przedmioty i napoje).

Gdy ochrona wkroczyła do akcji i zaczęła wyprowadzać urzędniczkę z hali, ta postanowiła zafundować zgromadzonym prawdziwe show w iście celebryckim stylu: zaczęła posyłać wściekłemu, buczącemu tłumowi całusy i machać ręką jak na czerwonym dywanie. Z analizy nagrań w sieci wynika, że miała też rzucić w stronę nagrywających: "Pracuję dla niego! Jestem sławna, więc wiesz co, kochanie!".

Filmik z zajścia błyskawicznie trafił do serwisu TMZ i w kilka godzin stał się hitem internetu. Na reakcję jej przełożonych z Departamentu Stanu nie trzeba było długo czekać. Urzędnicy nie zamierzali tolerować takich "popisów" u osoby reprezentującej dyplomację mocarstwa.

Została zmuszona do rezygnacji. Awansowała i została zwolniona w ciągu 24 godzin – zdradza informator portalu Page Six.

W czwartek Britt podpisała już rezygnację, kończąc swoją imponująco krótką przygodę na nowym stanowisku. Rzecznik Departamentu Stanu w oficjalnym komunikacie uciął temat dyplomatycznie: "Nie komentujemy wewnętrznych spraw kadrowych."

Dla tych, którzy śledzą amerykański show-biznes, wybuchowy charakter Britt to żadna nowość. W 2015 roku McHenry wywołała ogólnoświatowy skandal, gdy do sieci wyciekło nagranie z parkingu dla odholowanych aut. Wściekła prezenterka poniżała wówczas kasjerkę, wypominając jej brak wykształcenia i... braki w uzębieniu ("Może gdybym nie miała zębów, też by mnie tu zatrudnili? Ja mam mózg, a ty nie"). Wtedy stacja ESPN zawiesiła ją w obowiązkach.

Britt McHenry
Britt McHenry © screen
Britt McHenry
Britt McHenry © screen
Britt McHenry
Britt McHenry © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą