Gonera o "chwilach desperacji": "Ojciec umarł krótko przed moim rozwodem"
"Byłem w podwójnej żałobie. Raczycho go pokonało, odchodził powoli". Wcześniej wyznał, że po rozwodzie "otarł się o bezdomność i rozważał podjęcie pracy fizycznej".
"Byłem w podwójnej żałobie. Raczycho go pokonało, odchodził powoli". Wcześniej wyznał, że po rozwodzie "otarł się o bezdomność i rozważał podjęcie pracy fizycznej".