Gospodyni "Dzień Dobry TVN" znalazła się w samym centrum zamieszek w Paryżu. "Jedna z rac LECIAŁA NA MNIE. Biegłam z tłumem, który uciekał"

Sandra Hajduk znalazła się w sobotę w pobliżu paryskich zamieszek. Gospodyni "Dzień Dobry TVN" opowiedziała o tych wydarzeniach w śniadaniówce stacji. W pewnym momencie sama musiała uciekać przed lecącą racą.

Sandra Hajduk o zamieszkach w ParyżuSandra Hajduk o zamieszkach w Paryżu
Źródło zdjęć: © "Dzień Dobry TVN", Player.pl
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Od kilku dni media na całym świecie relacjonują napiętą sytuację, która panuje we Francji. Świadkiem burzliwych wydarzeń w Paryżu była na przykład Sandra Hajduk-Popińska, gospodyni "Dzień Dobry TVN", która w poniedziałek rano podzieliła się tymi doświadczeniami z widzami śniadaniówki. Zatrzymała się w dzielnicy łacińskiej, z której rozciąga się widok na Panteon, i znalazła się w samym centrum zamieszek.

Tłum rzucający w siebie racami, petardami. Trudno mi dokładnie określić, co to było, natomiast w powietrzu czuć było smród palonych rac. Było słychać krzyk, było widać biegnących ludzi.

Sandra Hajduk o zamieszkach w Paryżu

Podczas relacji z Paryża w "Dzień Dobry TVN" napomknęła, że w pewnym momencie zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Jedna z rac poleciała w jej stronę i musiała się ewakuować razem z tłumem.

Zresztą był taki moment, w którym ja też biegłam, dlatego, że znalazłam się w samym środku tych wydarzeń. W pewnym momencie jedna z rac leciała na mnie, więc ja też biegłam z tłumem, który uciekał.


WIDEO
Sandra Hajduk wprost o relacji z Maciejem Dowborem

Sandra zwróciła też uwagę na zachowanie osób, które brały udział w zamieszkach. Uczestnikami zadymy na ulicach Paryża byli w dużej mierze młodzi ludzie.

Urządzili sobie trochę z tego wydarzenia zabawę, bowiem poza tymi krzykami, poza tymi nieciekawymi obrazkami było słychać też zwyczajnie śmiech. Mówię zupełnie poważnie, ci młodzi ludzie mieli z tego pewnego rodzaju fun, jakkolwiek strasznie to nie brzmi. Urządzili sobie swego rodzaju zabawę na takim polu bitwy, którym stał się Paryż. Zabawę bardzo nieciekawą i bardzo niebezpieczną. Było to szokujące doświadczenie, bo byłam gdzieś pomiędzy lękiem a braniem udziału w jakimś dużym flash mobie, którego nie byłam w stanie zrozumieć.

Padło też pytanie o to, jak obecnie wygląda sytuacja w stolicy Francji. Gospodyni "Dzień Dobry TVN" zapewnia, że atmosfera już wróciła do normy - oczywiście ta na ulicach, bo emocje będą żyły w narodzie pewnie jeszcze długo.

Paryż w tym momencie, jak zresztą państwo widzą za moimi plecami, jest spokojnym miastem. Wiem, że wiele osób bulwersują te wypowiedzi, w których ludzie mówią, że wszystko już jest posprzątane, bo wiadomo, że mówimy tylko o tym, co da się posprzątać na ulicy, a nie o tym, co jest do posprzątania w społeczeństwie. Ale rzeczywiście tak jest. Jest już spokojnie, jest już cicho. Na ulicach nie ma śladu tego, co wydarzyło się w sobotę. (...) Dziś w Paryżu jest bezpiecznie i spokojnie można tu przyjechać, można się dobrze czuć spokojnie i nie odczuwa się już dzisiaj tego, co wydarzyło się w sobotę.

Przypomnijmy, że w sobotę obywatele Francji byli świadkami jednego z bardziej burzliwych weekendów od lat. Na ulice wyszły setki tysięcy ludzi, aby dać wyraz niezadowoleniu z wysokich kosztów utrzymania. Niekiedy dochodziło do eskalacji i demonstracje zamieniły się w starcia z policją, przez co Francuzi byli świadkami licznych podpaleń czy grabieży sklepów.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Sandra Hajduk o zamieszkach w Paryżu
Sandra Hajduk o zamieszkach w Paryżu © "Dzień Dobry TVN", Player.pl
Sandra Hajduk o zamieszkach w Paryżu
Sandra Hajduk o zamieszkach w Paryżu © "Dzień Dobry TVN", Player.pl
Zamieszki w Paryżu
Zamieszki w Paryżu © Getty Images | STR
Zamieszki w Paryżu
Zamieszki w Paryżu © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą