Choć weselne rytmy z założenia mają porywać do tańca i wprowadzać w beztroski nastrój, drugi dzień Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie okazał się dla wielu osób przed telewizorami prawdziwą drogą przez mękę. Transmisja na żywo szybko stała się obiektem drwin w mediach społecznościowych, gdzie zawiedzeni fani na bieżąco punktowali to, co działo się na scenie. Mimo dopisującej frekwencji w amfiteatrze, widzowie oglądający wydarzenie na szklanym ekranie narzekali na fatalną realizację, brak energii i nudny scenariusz, który zamiast rozkręcać imprezę - po prostu nużył.
Rafał Maserak prowadzący Festiwal Weselnych Przebojów: internauci nie kryją zażenowania
Jednym z głównych bohaterów wieczoru, który znalazł się w ścisłym ogniu krytyki, był Rafał Maserak. Znany tancerz spróbował swoich sił w roli gospodarza wydarzenia, jednak zdaniem widzów kompletnie nie poradził sobie na scenie z mikrofonem w ręku. W komentarzach pod oficjalnymi postami wprost zarzucano mu chaotyczne zapowiedzi, stwarzanie sztucznej atmosfery oraz brak dykcji.
Jeden wielki bełkot; Ledwo ich słychać; Wieś tańczy i śpiewa - można przeczytać w sekcji komentarzy na oficjalnym profilu Polsatu.
WIDEOTak wyglądał pogrzeb Andrzeja Morozowskiego
Shazza występ w Mrągowie: mocne słowa fanów o dawnej królowej disco polo
Największym rozczarowaniem drugiego dnia Festiwalu Weselnych Przebojów okazał się jednak powrót ikony polskiej sceny tanecznej z lat 90. Występ Shazzy spotkał się z wyjątkowo bezlitosnym przyjęciem ze strony oglądających. Widzowie bez ogródek wytykali wokalistce fałsze i wyraźny brak dawnej formy wokalnej. Komentarze w sieci dosłownie zapłonęły:
Litości, tragedia ten jej występ. Nie powinna już śpiewać - grzmiał jeden z fanów.
Ktoś inny dodał dosadnie: Chyba straciła głos i słuch. Porażka.
Opinie po Festiwalu Weselnych Przebojów: czy impreza w Mrągowie straciła dawny blask?
Fala negatywnych opinii po wydarzeniu nie cichnie, a w sieci rozgorzała gorąca dyskusja na temat poziomu tegorocznych występów na żywo.
Masakra, słuchać się nie dało. Straszne występy; Uszy więdły – wtórowali kolejni zrezygnowani widzowie, którzy liczyli na udany wieczór przy znanych szlagierach. Wiele osób zauważa, że impreza pilnie potrzebuje powiewu świeżości i lepszej selekcji artystów.
Niektórzy artyści zachwycili jednak fanów
Nie wszystkie gwiazdy festiwalu muzyki biesiadnej mierzą się jednak z krytyką widzów. Na ochy i achy zapracował sobie Michał Milowicz, który na scenie zaprezentował m.in "Czarny Alibaba" z repertuaru Heleny Majdaniec czy "Rycz mała, rycz" zespołu Vox.
Bardzo przyjemnie się słuchało; Michał jest the best; Taniec, Śpiew, Aktorstwo - artysta kompletny można powiedzieć - pisali internauci.
Z przychylnością widzów spotkali się też Sławomir i Kajra, którzy zaśpiewali swoje największe hity, w tym "Miłość w Zakopanem" i "Weselny Pyton".
Przepiękna piosenka! Najlepsi Artyści!; Brawo Wy; Pięknie - czytamy w sekcji komentarzy.
Także Rafał Brzozowski i Natasza Urbańska mogli liczyć na komplementy.
Natasza zdolna i piękna, aż miło się patrzy i słucha; Pięknie zaśpiewał Rafał Brzozowski, wyluzowany, Świeny duet - zachwycali się widzowie.
A Wy jakie macie odczucia po drugim dniu Festiwalu Weselnych Przebojów?