Trwa ładowanie...
Przejdź na
Goss
|
aktualizacja

Joanna Moro pokazuje zdjęcie z komunii syna i pomstuje: "Szlag mnie trafia na te MAŁE, POLSKIE WESELA"

445
Podziel się:

Joanna Moro właśnie pochwaliła się zdjęciem z komunii młodszego syna. Podzieliła się też gorzką refleksją dotyczącą prezentów, które wręcza się przy tej okazji pociechom. "Często dochodzi później do porównań: kto, ile, gdzie i w ogóle" - pisze oburzona.

Joanna Moro pokazuje zdjęcie z komunii syna i pomstuje: "Szlag mnie trafia na te MAŁE, POLSKIE WESELA"
Joanna Moro pokazała zdjęcie z komunii syna. Oburzył ją jeden fakt (AKPA, Pixabay)

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że komunijne tradycje w Polsce mocno się zmieniły w ostatnich latach. O ile niegdyś istotą przyjęcia sakramentu było wzrastanie dziecka w wierze, to dziś dużo częściej mówi się o prezentach, wystawnym obiedzie czy stylizacji, w której można się odpowiednio "pokazać" w kościele. W myśl zasady "zastaw się, a postaw się" Polacy coraz częściej zapominają, co tak naprawdę jest istotą pierwszej komunii świętej.

Niedawno sezon komunijny rozpoczął się po raz kolejny, a dzieciom ponownie towarzyszą nie tylko przeżycia duchowe, lecz także te finansowe. Ich rodzice z kolei nadal angażują się w rewię mody i kupowanie kosztownych podarków, które mogą potem ceremonialnie wręczyć pociechom na oczach rodziny. Na szczęście część osób, w tym tych z pierwszych stron gazet, zaczyna mówić temu "dość".

W tym roku do pierwszej komunii przystąpił syn Joanny Moro, Jeremi Szpilewski. Aktorka właśnie pochwaliła się na Instagramie zdjęciami sprzed kościoła, a na okazję sakramentu syna założyła damski garnitur w kolorze pudrowego różu, białą koszulę oraz jasne szpilki pod kolor. Jej mąż z kolei postawił na tradycyjny garnitur z krawatem.

Na serii ujęć widzimy, jak dumni rodzice uśmiechają się do zdjęć z synem, a po wszystkim pozują jeszcze przytuleni do drzewa i świętują w gronie rodziny oraz znajomych chłopca. Okolicznościowy wpis Moro rozpoczęła od kilku słów skierowanych w tym dniu właśnie do Jeremiego.

Niech w Twym sercu zawsze gości Bóg miłości i dobra. A wiara i ogromna moc, którą masz w sobie, przenosi góry! - zaczęła.

Zobacz także: Zero od jurorów z Ukrainy oraz co pogrążyło Ochmana

Niestety potem przyszedł czas na gorzką refleksję, która związana jest właśnie z dziwnymi obyczajami przy okazji pierwszej komunii. Aktorka bez kozery utytułowała dzisiejsze obrzędy "małymi, polskimi weselami" i według jej informacji dzieci potem porównują między sobą kto i co dostał od bliskich. Moro nie kryje, że jest tym mocno niepocieszona.

A tak bardziej życiowo teraz, jakie dziś prezenty w modzie? U nas tym razem mam wrażenie bardzo niestandardowo... Choć ogólnie szlag mnie trafia na te małe polskie wesela... Jak Wy odbieracie ten czas komunijny w dzisiejszych czasach? Wiem, że niestety często dochodzi później do porównań między dziećmi: kto, ile, gdzie i w ogóle... - skwitowała z oburzeniem.

Sądząc po komentarzach pod postem, osób myślących podobnie jest coraz więcej. Nie można więc wykluczyć, że w najbliższych latach trend się odwróci. Sytuacja jest jednak dość alarmująca, bo niektórzy mają nawet zadłużać się na dziesiątki tysięcy złotych, aby wyprawić pociechom imprezę komunijną, którą zrobią wrażenie przed bliskimi. O sprawie informuje m.in. "Newsweek".

Nie będę przecież córce żałować. Syn drugi w kolejce do komunii, za dwa lata będzie miał, to też go odstrzelę, jak małego modela - zacytowano tam słowa Doroty, która na organizację komunii miała wziąć pożyczkę.

A jakie jest Wasze zdanie?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(445)
Brunet
2 miesiące temu
O raz się z Joanna zgodzę. Tak. Ludzie wariuja. Zamiast dzieciom dać medalik na pamiątkę i rower to teraz najchętniej by dawali samochód, willę bo co sąsiedzi powiedzą. Zapominają o co w tym świecie chodzi.
Gość
2 miesiące temu
Zgadzam się. To jest niepotrzebny stres dla dzieciaków. Oni nie zdają sobie sprawy po co i na co to. Liczą tylko na prezenty, ale czy można winić za to dziecko? No nie bardzo. I w ogóle co to za pomysł, żeby kazać dziecku spowiadać się ze swoich grzechów?? Jakie grzechy ma dziecko, które ma 10 lat?????
Lola
2 miesiące temu
Licytowanie się prezentami w szkole było już za moich czasów. A mam prawie 40. Ja byłam z generacji zegarków. Rowery były później.
Bell
2 miesiące temu
Zdecydujcie się czy zakrywacie twarze czy nie :)
Obudzicie się...
2 miesiące temu
Obudzicie się jak już będzie za późno. Szykują nam zrównanie gospodarki z ziemią, głód i choroby. Ale zadłużajcie się dalej.
Najnowsze komentarze (445)
Gość
miesiąc temu
Co za hipokryzja. Wzniosłe teksty i życzenia w imię sakramentów, a za chwilę pomstwowanie i obrażanie innych. Niech każdy robi i żyje jak chce pani M. każdy ma prawo do swoich wyborów. Jeden lubi pomarańcze, a drugi jak mu nogi śmierdzą i nikomu nic do tego.
zosia
miesiąc temu
a ja właściwie nie wiem, o co chodzi tej pani! rób kobieto po swojemu, tak, jak czujesz i nie zastanawiaj się, czy ktoś coś do czegoś porównuje czy nie! zawsze tak było, ja miałam swoje zasady i tego się trzymałam, i absolutnie nie interesowało mnie, co kto myśli, robi, itp., itd!
Theend
miesiąc temu
Za pare lat problem sam sie rozwiąże. Ogromna liczba rodzicow przestala chrzcic dzieci, posylac je na religie. To juz koniec kosciola w PL a zatem i koniec komunii, a przynajmnie koniec na taka skale jak to bylo do tej pory.
Anna
miesiąc temu
zaczynamy jak Cyganie :-)
Ateistka
miesiąc temu
W latach 50-tych nie byłam u I Komunii bo tak zwyczajnie nie było stać moją mamę na najtańszą sukienkę do komunii, dlatego dzisiaj nie wierzę już w Boga.
Ateistka
miesiąc temu
A potem ci "ofiarodawcy" na komunię dziwią się, że wszystko tak drogo. Dla naszego rządu to sygnał, ą Polska jest dobrobytem płynąca bo stać nas na tak wiele.
mam 47 lat
miesiąc temu
JAKO CIEKAWOSTKĘ, a było to tak..., na komunię "uzbierałem" równowartość motorynki i to było mniej więcej standardem, a nie pochodzę z bardzo dobrze sytuowanej rodziny, ot taka statystyczna średnia krajowa. Za namową "dorosłych" środki te zostały przekazane na SKO chyba Szkolna Kasa Oszczędności. Kończąc ósmą klasę siłą rzeczy środki te należało wypłacić. Poszedłem już samodzielnie do Pewexu i za całą kasę z komunii + odsetki co dało równowartość 8 USD kupiłem kąpielówki. Tak nasze piękne państwo uczyło młodzież oszczędności. Inflacja + denominacja pogrążyła całe moje oszczędzanie miłego dnia życzę
Jakub
miesiąc temu
Ludzie byliście na komunii u swojego dziecka lub jako goście i co nie poszliście cieszyć się, że wasze dziecko po raz pierwszy przyjęło Pana Jezusa. Czy na pewno Rodzice po to poszli. A Ile macie dodatkowych nie waszych spraw ile wymyślonych problemów przyciągnęliście. Zacznijcie od siebie i pilnować swojego języka. Każdy sąsiad sobie poradzi, a jeśli będzie potrzebował pomocy poprosi o nią. Staniemy się przyjaciółmi. A w Wierze chodzi o miłość do bliźniego.
gosc
miesiąc temu
A sama robi to samo
Edek
miesiąc temu
może mówić co chce tylko niech nie śpiewa!
Fiore
miesiąc temu
Ja w latach 80 to cieszyłam się, że mam białe buty do sukienki, były co prawda z czarną podeszwą i czarnym obcasikiem, ale innych nie można było kupić. W dodatku kupione na talon otrzymany w szkole.
Maggi
miesiąc temu
Ma rację! Te polskie I Komunie to jakaś farsa pomieszana z groteską. Mamusie się prześcigają w kreacjach dla swoich córeczek, nawet do kosmetyczki na paznokcie i makijaż je prowadzą, obowiązkowo fryzjer, no i oczywiście mamusie też muszą być odstawione jak na rewię mody. Potem, rzecz jasna, musi być wystawne przyjęcie i chwalenie się prezentami. To wszystko jest chore. Tylko Panu Jezusowi jest przykro, że nikt o nim w tym dniu nie pamięta.
fgh
miesiąc temu
Zgadzam się ale to sam kler rozpoczął d tych drogich prezentów ale ...dla samych siebie z tytułu przygotowania itp. dzieci do komunii i w dodatku to co sobie zażyczyli i tak od lat niedługo to będą już samochody wypasione .Potem księża zawsze pytają dzieci na głośno co kto ile dostał itp. komentując jeśli ktoś coś dostał mniej to jako '' słabe '' . Zakaz i tyle .Jak kto chce .U nas w rodzinie jest krótko celebracja to obiad w domu ok. 11 osób tj dziadki z obu stron ,rodzice chrzestni ,my i dziecko .Potem kawa ciasto i po 2,3 godzinach do domu ,koniec imprezy .Posiedzieliśmy ,porozmawialiśmy ,pośmialiśmy się i po wszystkim . Dziecko w tym punkcie było najważniejsze .Rodzice chrzestni wzięli go na godzinę na ściankę wspinaczkową ,potem jak wróćili zjedliśmy ciasto i wypili kawę i tyle .Dziecko musiało iśc do kościoła znowu a goście do domu .Koniec to był czas dziecka .
Ela
miesiąc temu
Mnie też szlak trafia jak fałszują co niektórzy na wizji i jeszcze im za to płacą za nasze pieniądze. Teraz to wszyscy tacy święci, że głowa mała. Każdy ma wybór jedni robią kameralne inny duże. Są duże rodziny, które się odwiedzają i robią duże więc komu to przeszkadza bo mnie nie.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie