Julia Wieniawa robi fikołki na plaży w Sopocie i wypina pupę przy miauczącym kocie (ZDJĘCIA)
Weekendowy wypad nad morze
Beztroska Julia Wieniawa zrobiła sobie trening na plaży, a maskę zakładała, tylko gdy dostrzegała policjantów...
Julia Wieniawa w ostatni weekend wybrała się z mamą do Sopotu, by zapomnieć nieco o trudnym życiu rozchwytywanej celebrytki, która przez pandemię nie może przejść się po czerwonych dywanach. Widać, że młodą aktorkę wręcz roznosi energia. Jak relacjonują paparazzi, którzy przyłapali gwiazdę na plaży, Wieniawa ochoczo się gimnastykowała i robiła fikołki. Wygibasy Julki zaskoczyły nawet bogu ducha winnego kotka, który przyglądał się wszystkiemu z niepokojem...
Nasi informatorzy donoszą że, Wieniawa zakładała maseczkę, tylko gdy szła policja lub gdy chciała coś nagrać na Instagram. Ponadto Julia i jej mama nieprawidłowo dotykały maski z przodu, nie myjąc potem rąk. Gwiazda nie zaprzątała sobie głowy kwestiami bezpieczeństwa. Skupiła się na takich aktywnościach jak: popijanie kawy, nawilżanie ust oraz gimnastyka. Zobaczcie sami!
Relaks
Julia i jej mama managerka przywędrowały na plażę w Sopocie z kubkami kawy.
Trójmiejskie słońce
Julka opalała się chwilę i dbała o to, by jej usta były odpowiednio zwilżone.
Fitnesiary
Mama robiła Julii masaż pleców, a później obydwie się gimnastykowały. Skupiły się przede wszystkim na ćwiczeniach rozciągających.
Maseczka
Julka czasem przypominała sobie o tym, by (połowicznie) założyć maseczkę. Robiła to, gdy widziała policjantów lub gdy chciała nagrać coś na Instagram.
Gibka dziewczyna
Julia robiła pompki,skłony i wypinała się na wszystkie strony.
Świadek
Wszystkiemu przyglądał się trójmiejski kotek, który niebezpiecznie przypominał małego jaguara...
Wiatr we włosach
Rozciąganie
Akrobatka
Pod koniec "plażingu" Wieniawa zrobiła gwiazdę i stanęła na rękach. Zaimponowała wam?