Justyna Dobrosz-Oracz odezwała się po SŁOWNYM ATAKU Konrada Berkowicza: "Dziś ja, jutro ktoś inny"

Po tym, jak poseł Konrad Berkowicz w rynsztokowy sposób obraził Justynę Dobrosz-Oracz, Telewizja Polska opublikowała oświadczenie w obronie swojej gwiazdy. Sama dziennikarka nie zamierza puszczać chamstwa płazem. Podziękowała za wsparcie, podkreślając w mediach społecznościowych, że spór polityczny nie powinien zwalniać z szacunku.

Konrad Berkowicz znieważył Justynę Dobrosz-OraczKonrad Berkowicz znieważył Justynę Dobrosz-Oracz
Źródło zdjęć: © East News, Facebook
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W polskiej polityce widzieliśmy już wiele, ale to, co wydarzyło się pod Sejmem, przekroczyło wszelkie granice przyzwoitości. Dziennikarka TVP Info Justyna Dobrosz-Oracz zapytała posła Konfederacji Konrada Berkowicza o to, czy odbył służbę wojskową. Tymczasem polityk, zamiast udzielić prostej odpowiedzi, zaserwował reporterce czysty rynsztok. Oznajmił, że spieszy się na salę plenarną, po czym rzucił inwektywę w jej kierunku.

Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami

- wypalił przed obiektywem kamery.

Zszokowana dziennikarka natychmiast zapowiedziała skierowanie sprawy do sądu. Zamiast posypać głowę popiołem, polityk postanowił brnąć w zaparte. W sieci opublikował "przeprosiny", w których drwił: "Przepraszam wszystkie kurtyzany", a kolejnego dnia wrzucił zdjęcie dziennikarki w czerwonej sukience, twierdząc bezczelnie, że jedynie nazwał ją "stosownie do wykonywanej profesji". Zachowania partyjnego kolegi nie obronił do końca nawet Sławomir Mentzen, przyznając, że Berkowicz "oczywiście przegiął". W tej samej wypowiedzi wbił szpilkę pracownicy mediów publicznych, nazywając ją "obrzydliwą propagandystką".


WIDEO
Justyna Dobrosz-Oracz o Jarosławie Kaczyńskim i Marku Sawickim: "Nie przeprosił"

Justyna Dobrosz-Oracz przerywa milczenie

Na tak rażący brak kultury i seksistowski atak natychmiast zareagował pracodawca dziennikarki. TVP wydała oficjalne oświadczenie, w którym w bezprecedensowo ostrych słowach zmiażdżyła zachowanie posła Konfederacji.

Telewizja Polska stanowczo potępia skandaliczne słowa posła Konrada Berkowicza wobec Justyny Dobrosz-Oracz. Trudno o bardziej wymowny przykład sytuacji, w której brak argumentów próbuje się przykryć chamstwem, a bezsilność – seksistowską obelgą. Immunitet poselski nie jest immunitetem od kultury osobistej, a mandat poselski nie jest licencją na prostactwo i poniżanie innych ludzi

- grzmi nadawca publiczny.

Władze TVP zaznaczyły również, że choć polityk ma prawo odmówić komentarza, to nie może oczekiwać szacunku dla sprawowanego urzędu, jeśli sam traktuje drugiego człowieka z pogardą. Tymczasem do fali wsparcia płynącej zarówno od widzów, jak i kolegów po fachu, odniosła się w końcu sama poszkodowana. Justyna Dobrosz-Oracz zamieściła w sieci krótki, lecz niezwykle wymowny wpis.

Dziękuję bardzo za wsparcie moim szefom, kolegom po fachu, państwu! Także politykom niezależnie od opcji. To dla mnie bardzo ważne. Dziś ja, jutro ktoś inny. Różnijmy się, ale szanujmy.

- napisała, udostępniając oświadczenie TVP.

48-latka zamieściła też wpis Włodzimierza Czarzastego, który zapowiedział skierowanie sprawy do Komisji Etyki Poselskiej z wnioskiem o najwyższą możliwą karę. Publicznie podziękowała marszałkowi Sejmu za szybką i stanowczą reakcję.

Myślicie, że Berkowicz pożałuje swoich słów?

Pudelek Pink Party © Pudelek
Konrad Berkowicz przed budynkiem Sejmu
Konrad Berkowicz przed budynkiem Sejmu © TVP Info
Justyna Dobrosz-Oracz
Justyna Dobrosz-Oracz © East News | Wojciech Olkuśnik
Konrad Berkowicz
Konrad Berkowicz © East News | Marek Lasyk
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą