Justyna Gradek o swoich "obowiązkach" w roli partnerki Philippa Pleina. "Chodziłam na zakupy, a jak mi się bardzo nudziło, to urządzałam jego dom"

Justyna Gradek w przeszłości była w burzliwym związku z Philippem Pleinem - niemieckim projektantem mody. Celebrytka ujawniła, jakie miała obowiązki jako partnerka milionerka. Chcielibyście mieć taki plan dnia?

Justyna Gradek o obowiązkach partnerki miliarderaJustyna Gradek o obowiązkach partnerki miliardera
Źródło zdjęć: © Getty Images, screen TikTok
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Pochodząca z Łodzi Justyna Gradek zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność jako fotomodelka oraz tzw. ring girl - wprowadzała zawodników do klatek podczas walk MMA oraz prezentowała tabliczki z numerami rund. Nazywano ją hojnie "polską Kim Kardashian".

Przed laty Justynie Gradek udało się skraść serce niemieckiego projektanta Philippa Pleina, który wprowadził ją na salony i po raz pierwszy pokazał, czym jest naprawdę luksusowe życie. Ich związek nie przetrwał próby czasu, a 33-letnia obecnie influencerka stanowczo zaprzecza, by była z nim dla pieniędzy i popularności.

A jak w praktyce wyglądała codzienność u boku zapracowanego milionera? Choć wielu wyobrażało sobie bajkowe życie, rzeczywistość wcale nie była taka kolorowa. Justyna Gradek, goszcząc na kanale Podcastersi, zdradziła, że jej nadrzędnym zadaniem było... bezwzględne dostosowanie się do partnera.


WIDEO
Te gwiazdy bawiły się na ślubach SWOICH EX: Tobey Maguire udzielił ślubu byłej żonie, Kayah przyszła w białej sukni (WIDEO)

Justyna Gradek szczerze o swoich obowiązkach partnerki miliardera

Celebrytka nie zamierzała lukrować rzeczywistości i w wywiadzie zdradziła, że owszem – miała swoje obowiązki jako dziewczyna Philippa, choć były nieco inne niż w tradycyjnym gospodarstwie domowym.

Podporządkowanie się grafikowi Philippa, czyli robienie tego, co on chce, kiedy chce i o której chce. Jeżeli on miał plany takie, że jedziemy na przykład do Lugano, bo tam też ma swoją siedzibę i większość jego projektantów pracuje, więc jedziemy do Lugano i siedzę z nim od rana do wieczora i po prostu patrzę, jak oni wszyscy pracują

- wyjaśniła. 

W zamian za dyspozycyjność i cierpliwe dotrzymywanie towarzystwa w pracowni, Justyna Gradek mogła liczyć na iście królewskie traktowanie i nieograniczone fundusze. Niemiecki kreator mody dbał o to, by partnerka nie narzekała na brak rozrywek, wręczając jej pieniądze na zachcianki. Influencerka z rozbrajającą szczerością przyznała, na co przeznaczała wolny czas:

Dostałam od niego kartę kredytową i gdzieś tam mogłam sobie chodzić na zakupy, kupować, pamiętam też, że jak już tak bardzo mi się nudziło, to urządzałam jego dom w Lugano

- opowiadała. 

Poszlibyście na taki układ?

Pudelek Pink Party © Pudelek
Philipp Plein i Justyna Gradek
Philipp Plein i Justyna Gradek © Getty Images | 2018 Juan Naharro Gimenez
Justyna Gradek
Justyna Gradek © YouTube
Justyna Gradek
Justyna Gradek © Instagram
Justyna Gradek
Justyna Gradek © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą