Kaja Paschalska tłumaczy się z "Małej Chinki": "To był dla mnie duży cios. Popłakałam się i zamknęłam w domu"
"Faktycznie bardzo dużo kosztowało mnie to, żeby sobie to wybaczyć. Nie byłam w ogóle czujna, mogłam to rozważyć" - przyznaje.
"Faktycznie bardzo dużo kosztowało mnie to, żeby sobie to wybaczyć. Nie byłam w ogóle czujna, mogłam to rozważyć" - przyznaje.