Życie prywatne Kasi Tusk jest tematem, który bardzo interesuje media, jednak ona sama rzadko o nim mówi. Córka byłego premiera jest dyskretna do tego stopnia, że przez kilka lat udawało jej się ukryć ślub zeStanisławem Cudnym.
Kasia oszczędnie dysponowała też informacjami na temat ciąży, a po narodzinach córki dbała o jej anonimowość.
Teraz Kasia po raz kolejny zrobiła wyjątek i pokazała twarz córeczki. Na InstaStories zamieściła nagranie, na którym przegląda rodzinny album. Wśród zdjęć są między innymi takie, na których widać Kasię z mężem i małą Lilianą, która siedzi na kolanach u taty i na rękach u mamy.
Okazuje się jednak, że urocze nagranie jest w rzeczywistości reklamą aplikacji do wywoływania zdjęć.
Korzystanie z tej aplikacji naprawdę usprawniło moją pracę nad rodzinnymi albumami - przekonuje Tuskówna, dorzucając kod rabatowy dla swoich fanek.
W Pudelku od 2016 roku. Znacie mnie m.in. z porównywania celebrytów do pączków, tortów, wazonów, żyrandoli, maseczek, jaszczurek, bombek czy choinek. Prywatnie wytatuowana miłośniczka kotów, dobrego jedzenia i filmów sci-fi. Interesuję się też psychologią, grafiką komputerową i nowymi technologiami.