Mąż Katarzyny Skrzyneckiej trafił do szpitala. Wcześniej odmówiono mu pomocy: "Pacjentów traktują tam jak TRĘDOWATYCH"
"Nikt do niego nie podszedł. Nikt się nim nie zainteresował. Babsztyl w wejściu pokrzykiwał na mnie..." - opisuje Skrzynecka nagłą wizytę swojego męża w szpitalu.