Kim Kardashian w gorsetowej sukni zjawiła się na Grand Prix F1 i... POGODZIŁA SIĘ z reporterem, którego wcześniej zignorowała. Lewis będzie dumny? (ZDJĘCIA)
Kim Kardashian zameldowała się w niedzielę na Grand Prix F1 w Singapurze, gdzie kibicowała swojemu ukochanemu. Wybranka Lewisa Hamiltona postanowiła także naprawić relację z legendarnym reporterem Martinem Brundlem, którego kilka miesięcy temu zignorowała.
Kim Kardashian w gorsetowej sukni zjawiła się na Grand Prix F1 i... POGODZIŁA SIĘ z reporterem, którego wcześniej zignorowała. Lewis będzie dumny? (ZDJĘCIA)
Kim Kardashian w ostatnim czasie może liczyć na wzmożone zainteresowanie mediów. Wszystko za sprawą związku z Lewisem Hamiltonem. Zakochani znali się już wcześniej, ale na początku bieżącego roku zaczęli być widywani podczas romantycznych wypadów na miasto. Dziś znana para nie ukrywa łączącego ich uczucia i chętnie dzieli się w mediach społecznościowych dokumentacją wspólnie spędzonych chwil.
Przedstawicielka celebryckiego klanu regularnie kibicuje ukochanemu podczas Grand Prix F1. Nie inaczej było w niedzielę, kiedy pojawiła się na wyścigu w Singapurze. Tego dnia Kim Kardashian postawiła na wzorzystą suknię do ziemi z gorsetem oraz wycięciem na dekolcie. Krój kreacji pozwolił jej wyeksponować wszystkie walory sylwetki.
Tym razem obecności Kim na wyścigu towarzyszyło znacznie więcej emocji. W czerwcu celebrytka zignorowała legendarnego reportera F1 Martina Brundle'a, a teraz miała okazję spotkać go ponownie. Jak dowiedzieli się dziennikarze "Daily Mail", ukochana Lewisa Hamiltona miała wcześniej poprosić swój zespół, żeby skontaktował się z Sky Sports w celu umówienia rozmowy.
Zespół Kim skontaktował się ze stacją Sky Sports, aby upewnić się, że będzie mogła wziąć udział w rozmowie z Martinem Brundlem podczas spaceru po polu startowym, ze względu na negatywne reakcje, z jakimi spotkała się ostatnim razem - przekazała osoba, będąca na miejscu.
W trakcie trwającej niespełna minutę rozmowy Kim Kardashian przeprosiła reportera za wcześniejsze zlekceważenie go i najwidoczniej próbowała rozładować atmosferę.
Czy nie znałam zasad? Czy źle zaczęliśmy? – śmieszkowała, kładąc dłoń na jego ramieniu.
Jak podaje "Daily Mail", relacja Kim i Lewisa ma być coraz poważniejsza, a celebrytce ma zależeć na tym, by zrobić wrażenie na fanach Formuły 1.
Naprawdę chce wywrzeć dobre wrażenie na fanach F1 i w padoku, zwłaszcza że sprawy z Lewisem stają się coraz poważniejsze - podaje tabloid.
Lewis będzie dumny?
Zobacz także: Kim Kardashian przebierała się TRZY RAZY na imprezie na SWOJĄ CZEŚĆ. Pokazała bujny DEKOLT i MIĘŚNIE brzucha (ZDJĘCIA)