Książulo rusza ze sprzedażą mrożonej pizzy za 25 zł, a fani GRZMIĄ: "Stracił całą wiarygodność. SPRZEDAŁ SIĘ". Youtuber się tłumaczy

Książulo, najpopularniejszy tester kulinarny w kraju oraz miłośnik taniej gastronomii, dobił targu z siecią Żabka i wypuszcza własną mrożoną pizzę "Muala". Fani są wściekli na zaporową cenę 25 zł oraz fakt, że stroniący dotychczas od współprac influencer zdecydował się na firmowanie swoją twarzą masowo produkowanej i kalorycznej mrożonki. W sieci rozpętała się prawdziwa burza. Youtuber nie kryje nerwów i gęsto się tłumaczy ze swojego "dzieła".

Afera o pizzę Książula. Fani grzmią, youtuber się tłumaczyAfera o pizzę Książula. Fani grzmią, youtuber się tłumaczy
Źródło zdjęć: © YouTube
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Książulo (czyli Szymon Nyczke) przez lata budował swój wizerunek jako "swojski chłopak", który jest smakoszem kebabów, jeździ po kraju i - często "nieintencjonalnie" -ratuje upadające budki z zapiekankami, a także docenia miejsca, gdzie można zjeść tanio, smacznie i bez zadęcia. Youtuber do niedawna unikał kulinarnych współprac reklamowych, odrzucając lukratywne kontrakty. Zdaje się, że zmienił strategię.

W sieci właśnie wybuchła prawdziwa afera. Okazało się, że Książulo zacieśnił więzy z gigantem na rynku – siecią sklepów Żabka, w których lada dzień pojawi się jego autorska pizza Muala. I mimo że celebryta pewnie liczył na owacje na stojąco, rzeczywistość okazała się dla niego bolesna. Za mrożony placek trzeba będzie zapłacić aż 25 złotych! Choć youtuber nigdy nie ukrywał swojego zamiłowania do fast foodów, a popularność zdobył przede wszystkim dzięki testowaniu kebabów, wypuszczenie mrożonki, która ma niemal 1800 kcal w całej porcji, wysoką cenę i skład typowy dla takich produktów, okazało się dla wielu fanów strzałem w kolano.


WIDEO
Magda Gessler o owocowej desce Meghan Markle: "Nienawidzę, jak ktoś drobi mi na kawałki"

Zanim gwiazdor zdążył oficjalnie pochwalić się swoim "projektem życia", plany pokrzyżował mu pracownik sieciówki, który opublikował nagranie na TikToku. Książulo nie krył wściekłości i ubolewał przed kamerą.

Ja pie***lę, dokładnie teraz, jak to nagrywam, ktoś nagrał TikToka i jest przeciek. W Żabce pracuje podobno 70 tys. osób. Wiedziałem, że to się stanie. (…) Ale się w***wiłem... – żalił się wyraźnie rozczarowany Książulo.

Afera o pizzę Książula. Fani są bezlitośni

Kiedy oficjalnie potwierdził premierę, publikując obszerny film w serwisie YouTube i materiały w mediach społecznościowych, w komentarzach wybiło szambo. Wśród opinii na YouTubie i Instagramie królują oskarżenia o sprzedanie swoich wartości.

Elegancko tak sprzedać swoje wartości za napakowaną chemią mrożonkę, ruch życia; I w tym momencie straciłeś na całej swojej autentyczności... A tak dobrze się zapowiadało; Muala właśnie straciło sens; Niezły "lipton" z tą współpracą. Takie było zarzekanie się braku takich współprac, a potem deal z Żabką i mrożony placek; I stracił całą wiarygodność, tak narzekał na ceny jedzenia, a zrobił mrożonkę za 25 zł; Pomysł na swoją pizzę może i był okej, ale użycie do niej Muala to jak umieszczenie gwiazdki Michelin na krokietach z Biedry; Zamiast zrobić swoją kebabownię, to typ sprzedał się za chemię mrożoną; Bułka ze współpracą z lokalną piekarnią lub ściągane, kraftowe mięso, świeże warzywa, własne sosy za 38 zł – drogo, ale mrożona tablica Mendelejewa za 25zł? Muala – czytamy pod najnowszym filmem Książula.

Choć trudno nie zauważyć, że krytyczne głosy dosłownie zalały sekcje komentarzy na YouTube i Instagramie, pojawiły się też oczywiście wpisy obrońców youtubera.

Gratulacje. Nie ma co się przejmować ludźmi – gadają, bo muszą. Warto się wsłuchać w to, co mówił na filmie; ograniczone ameby się tutaj zlecą, które wiedzą lepiej, ale Ty rób swoje. Nie każdemu dogodzisz, byle Tobie było dobrze. W środę będzie teścik; czasami się zastanawiam, czy ludzie umieją czytać i słuchać. On się nie sprzedał nikomu, tylko stworzył swój oryginalny produkt i wprowadza go do Żabki! Wchodząc z tym produktem, tam jesteś dostępny od razu wszędzie. Jakby stworzył napój, to też musiałby go sprzedawać w jakimś sklepie - czytamy na Instagramie.

Tak Książulo tłumaczy się z nowego biznesu i współpracy z Żabką

Zdaje się, że youtuber mógł spodziewać się aferki, gdyż w swoim najnowszym materiale próbuje ratować resztki wiarygodności. Książulo przekonuje, że nad pizzą pracował ponad rok. Premiera ma mieć miejsce już w środę, 7 października. Co ciekawe, "narodowy tester smaku" nie produkuje swojego placka w Polsce, lecz na Słowacji. Skąd taka decyzja?

Chcieliśmy, żeby to powstawało w Polsce, ale technologicznie nie mogliśmy dojść do tej powtarzalności i jakości, które chcieliśmy uzyskać. (…) Produkcja na Słowacji to nie jest szukanie tańszej opcji, tylko po prostu technologia, którą tam nam zaoferowali – tłumaczy się Książulo.

Influencer idzie też w zaparte, że to absolutnie nie jest współpraca reklamowa z Żabką.

Chciałbym, żeby to wybrzmiało – to nie jest współpraca reklamowa z Żabką. To nie jest promocja Żabki (choć mimochodem jest), ale to jest mój produkt, do którego mam prawa, i po prostu zdecydowałem się go puścić do Żabki. To nie jest reklama ich produktu, bo on jest mój – podkreśla.

Dlaczego więc padło na tę konkretną sieć? Jak tłumaczy, chodziło o "gigantyczną ekspozycję" i "zalanie całego kraju produktem". Celebryta zachwycał się też żabkowymi piecykami za 30 tysięcy złotych, które rzekomo mają tak świetne programy pieczenia, że "nie psują jakości jego Muala Pizzy".

Internauci narzekają na nieobiektywny test smaku pizzy Książula

Afera ma jednak drugie dno, bo wątpliwości internautów wzbudził sam proces przedpremierowego testowania. W nowym materiale Książulo pokazał grupę kilkudziesięciu widzów, którzy mogli skosztować Muala Pizzy i podzielić się wrażeniami. Fani szybko zwrócili uwagę, że test był kompletnie nieobiektywny. Badani jedli pizzę podaną w pudełku z twarzą idola, mając jednocześnie świadomość, że są nagrywani i wylądują na jego gigantycznym kanale. Trudno w takiej sytuacji o rzetelną krytykę i szczerość.

Fani Książula testują przed kamerami jego pizzę za darmo – 100 proc. obiektywności; Bardzo obiektywne testy, przeprowadzone na grupie fanów, pod presją kamer, gdzie z góry wiadomo, że to jego pizza. Serio nikt mu nie powiedział, że nie powinien tego robić w ten sposób? – czytamy w serwisie YouTube.

Książulo odpowiada na żale fanów

Tymczasem w sieci wrze, a sam Książulo zaczął wdawać się w instagramowe pyskówki z zawiedzionymi fanami. Na komentarz jednego z widzów o treści: "Rozczarowanie" odpisał z przekąsem: "Zjedz najpierw, smyku". Kiedy inny wieloletni fan poinformował, że po tym filmie anulował subskrypcję i wyrzucił 6 koszulek oraz 3 pary majtek z jego sklepu, podsumowując: "Gratulacje, oby pieniądze były fajniejsze niż miłość widzów", influencer odparował: "Odkupię".

Myślicie, że mrożony placek za 25 zł faktycznie może być początkiem końca imperium Książula?

Afera o pizzę Książula
Afera o pizzę Książula © YouTube
Afera o pizzę Książula
Afera o pizzę Książula © YouTube
Afera o pizzę Książula
Afera o pizzę Książula © YouTube
Afera o pizzę Książula
Afera o pizzę Książula © YouTube
Afera o pizzę Książula
Afera o pizzę Książula © YouTube
Afera o pizzę Książula
Afera o pizzę Książula © YouTube
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą